dawny pracownik05.11.2012 07:53
Inne
Witam. Na wstępie pragnę zaznaczyć i sprostować iż istnieją dwie \"MADERRY\".Maderra Kraków i Ruda Śląska. Pan (usunięte przez administratora)-o którym mowa- zarządzał na terenie Rudy Śląskiej. Zacznijmy od tego,że Maderra R.Śląska miała cudowny start,wspaniale dobraną kadre i niesamowitych przedstawicieli handlowych...Niestety owy Pan (usunięte przez administratora)t wraz z kolegami dali zbyt dużą władze jednemu z pracowników firmy, który oczywiście wykorzystał to bez zastanowienia.Międzyinnymi kupował towar gat.II a fv przedstawiał na gat.I-różnicą z wartości fv dzielił sie z dostawcami itp. Firma z racji posiadania nie dokońca ładnego towaru, zaczęła tracić klientów oraz płynność finansową-niestety Pan (usunięte przez administratora) oskarżył o to NAS-przedstawicieli handlowych-pomimo iż był informowany o naszych podejrzeniach. Ale cóż- lubiał się BAWIĆ i miał swoje słabości, więc było wygodnie że jeden pracownik ma taką władze i go wyręcza w wielu kwestiach. Na koniec zwolniono nas w bardzo podły sposób, a popewnym czasie wyszło szydło z worka i szok kto mówił prawde a kto zawinił-ale było już za późno na cofnięcie czasu itp. Maderra R.Śląska podobno podała swojego CU (usunięte przez administratora) EGO pracownika do sądu... Firma ma ogromne długi oraz nieuregulowane zobowiązania.Cały czas nieudolnie próbuje ponieść się i odbić od dna...Co moge powiedzieć?
...hmmm...
Panie(usunięte przez administratora)-nie zdaje Pan sobie sprawy, jakie było to dla nas przykre gdy próbowaliśmy Panu powiedzieć co dzieje się w firmie a pan oskarżył nie te osoby co trzeba.Swoimi decyzjami oraz luzackim życiem rozwalił Pan firme, która miała niesamowity potencjał rozwojowy. Podejrzewam,że w tamtym czasie wiele dużych firm pozazdrościłoby tak zgranej ekipy oraz pracowników z wieloletnim doświadczeniem...