brajanek13.12.2018 21:31
Inne
Drodzy internetowi napinacze, wylewacie pomyje, bluzgacie, mieszacie firmę i Prezesa z błotem. Ilu z Was złożyło pozew do sądu pracy na tak "karygodne" warunki pracy? Ilu z Was podeszło do Prezesa i powiedziało mu w twarz, że jest cwanym ch***m? Ilu z Was miało odwagę stanąć z nim twarzą w twarz i powiedzieć, że oczekuje podwyżki?
Wymieniacie sposób rozliczenia pracowników przez konto + kopertę, zgadzam się, że nie powinno to mieć miejsca, ale ilu z Was osobiście prosiło o takie rozliczenie ze względu na alimenty/komornika/błędy przeszłości/ socjal/ 500+/dodatki do mieszkania etc?
Nie pasuje Wam, że Prezes jeździ drogimi Mercami? Rozumiem, że wolelibyście być reprezentowani przez obdartego dresiarza w tico.
Za Waszą rzetelną pracę, nadgodziny i poświęcenie otrzymujecie jałmużnę? Z całym szacunkiem ale 40 % pracowników tej firmy wychodzi z założenia "moja wypłata jest za niska jak na moje kompetencje, będę robił połowę bo za więcej mi nikt nie zapłaci". Błąd w Waszym myśleniu polega na tym, że oczekujecie, że ktoś sam do Was wyjdzie z otwartym portfelem i powie "drodzy pracownicy ja już wam więcej płacę a Wy zastanówcie się czy byście nie chcieli dać z siebie coś więcej". Zacznij działać, wykaż się inicjatywą a później idź po podwyżkę, która Ci się należy i którą otrzymasz. Ktoś Wam wmówił, że to pracownik rządzi rynkiem, miał rację, ale chodzi o pracownika, który chce coś zmienić i stworzyć a nie tylko być.
Za kuchnią siedzi jeden "taki" i drugi "owaki". Zarówno jeden jak i drugi starają się utrzymać firmę w ryzach. Zarządzają grupą około 100 pracowników (umysłowych i fizycznych), mają do dyspozycji ponad 20 jednostek sprzętowych oraz wspomagają realizowane inwestycje - w tym roku w szczycie sezonu było ich 25. Trudno jest im zadbać o husteczki do noska dla każdego z tych pracowników.
Narzekacie na młodą kadrę realizującą inwestycje i popełniającą błędy jednocześnie wrzucacie na facebooka obrazki gdzie pracodawca szuka 20 letniego pracownika z 30 letnim doświadczeniem. " Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi" - młody człowiek musi mieć miejsce do nauki i Prezes na tą naukę pozwala mimo, że często kosztuje go to trochę grosza.
Wielu z Was twierdzi, że Inżbud kantuje, oszukuje inwestorów a wbudowany materiał jest najniższej klasy - w takim wypadku skąd te wszystkie pozytywne referencje podpisane przez Burmistrzów , Prezesów Korporacji czy Prywatnych Inwestorów ?
W Waszych słowach i żalach jest wiele prawdy ale nie daje to prawa nikomu wylewać wiadra śmieci na osobę Prezesa czy jego pracowników, należy się im wiadro zimnej wody - ale czystej.
Prezes jest osobą, która na prowadzeniu biznesu zarówno straciła jak i zarobiła wiele pieniędzy, jest osobą, która jest dostępna dla swoich pracowników i nie ucieka od spotkań i kontaktów z nimi, stara się pomóc w rozwiązaniu ich problemów (stara się pomóc swoimi szerokimi kontaktami jak i pieniędzmi które posiada), chętnie dzieli się wiedzą.
Jako Pracownik (staż pracy w firmie między 2 a 4 lata) mogę z czystym sumieniem polecić pracę w tej firmie. Nauczyłem się pracy w grupie, spotkałem wielu interesujących ludzi, popełniłem trochę błędów za które nikt mnie nigdy nie obciążył - mimo iż wszyscy o nich wiedzieli.