Tyle osób tam pracowało i żadnej opinii....
Pracowałam kilka lat temu (był inny właściciel (?)pan Wojtek )
Zatrudniona na recepcję,ale trzeba było obsługiwać bar, wydawać obiady, rano robić sniadania dla gosci (bez zadnej kucharki!) Fakt, że sniadan było kilka tylko ...ale każdemu jajecznicę, kawe/herbatę, masło, chleb, wędlina itp...
W weekendy obsługiwało się imprezy , wesela, 18-ki, imieniny, urodziny itp i UWAGA!!! ani złotówki za to, ani dziękuję ! cały dzien na recepcji, a potem od 18 recepcja do ogarnięcia i impreza i tak człowiek latał ...
Żeby tego było mało w weekend nie było sprzataczek, wieć trzeba było się przebrac (albo nie :) ) I sprzątac pokoje.
Dodatkowo w ciagu dnia prasowanie poscieli!!
A do tego oczywiscie najnizsza krajowa , na szczescie nigdy nie bylo problemu z wyplata, umowa o prace tez byla.
Jezeli chodzi o kuchnie to moge pochwalic, ze było czysto , wszystko przygotowywane ze swieżych składników, dobra wędlina , masło(nie jakies podrobki) i smacznie, sama tam jadłam :P
Pracę w tym miejscu wspominam bardzo dobrze, ze względu na atmosferę jaka tam panowała, a tworzyli ją wszyscy ludzie od kierowniczki pani Ewy po sprzątaczki, kucharki, pana Złotej rączki i panów z parkingu!
A szefie G**** wiesz o pracownikach, coś Ci nie pasuje i zwalniasz, bo nie mozna sie odezwac, bo w koncu ktos powiedzial, ze wymaga się od nas ,zeby ladnie wyglądac , a jak nikt nie widzi jezdzic na mopie! "Powodzenia "