Dzień dobry,
chciałbym odnieść się do obrzydliwych insynuacji i oszczerstw zamieszczonych na tym portalu przez hejtera podpisującego się nickami nulk i nn. Tak się bowiem składa, że jestem prezesem firmy Sewera Polska Chemia i to właśnie moje dobre imię usiłuje zbrukać ten kłamca.
Kłamca, - bo ani jedno słowo w jego insynuacjach nie jest prawdą.
Człowiek ten twierdzi, że studiowałem w Leningradzie, sugerując, że to coś uchybiającego i podejrzanego. Przypuszczam, że on sam studiował na Harvardzie.
To jedyne twierdzenie, które leżało koło prawdy.
Istotnie, najpierw studiowałem na Wydziale Architektury we Wrocławiu, a następnie w cieszącym się wysoką renomą, ale nie Leningradzkim, a Moskiewskim Instytucie Architektury. Ukończyłem ten Instytut z wyróżnieniem, otrzymałem propozycję zrobienia doktoratu, z której jednak nie skorzystałem.
Cieszę się, że na pierwszym roku studiów we Wrocławiu, podjąłem decyzję o aplikowaniu na studia za granicą, uzyskałem wystarczająco wysoką średnią ocen, następnie zdałem dodatkowy, bardzo trudny egzamin w Moskwie i mogłem studiować na tej wspaniałej uczelni.
Poznałem tam niezwykłych ludzi, przepiękny język rosyjski, wyjątkową, bogatą kulturę Rosji.
Wszystko inne, co napisał ten hejter jest już zwykłą insynuacją i oszczerstwem, nie mającym nic wspólnego z rzeczywistością.
Insynuuje, że byłem „PZPR-owcem”.
Oświadczam, że nigdy i nigdzie nie byłem członkiem, ani kandydatem na członka jakiejkolwiek partii. Miałem, co prawda, jeszcze na studiach propozycję, aby nim zostać, ale ją odrzuciłem.
Insynuuje obrzydliwie, że byłem agentem, sugerując śledztwo z prokuratorami IPN.
Oświadczam, że nie tylko nigdy i nigdzie nie byłem, ani tajnym, ani jawnym agentem, ale że nigdy i nigdzie nie miałem nawet żadnej propozycji nawiązania współpracy z jakąkolwiek agencją powiązaną ze służbami bezpieczeństwa, policją itp.
Insynuuje, że korumpuję pracowników PIP-u, SANEPID-u, BHP-e siedząc z nimi godzinami w swoim gabinecie podczas kontroli.
Oświadczam, że prawie w ogóle nie mam kontaktu z osobami kontrolującymi. Sporadycznie, przeciętnie raz, dwa razy do roku, podpisuję protokoły pokontrolne. Czynność taka trwa 2-3 minuty, najczęściej w sali konferencyjnej, miejscu pracy kontrolujących. Wiele protokołów podpisują osoby odpowiadające za kontrolowany obszar.
Insynuuje, że jestem człowiekiem układu, znam dziwnych ludzi.
Po skończeniu studiów pracowałem przez 6 lat jako architekt. Zacząłem od młodszego asystenta projektanta, a skończyłem na stanowisku głównego projektanta, czyli najwyższym. Nieskromnie powiem, że byłem dobrym architektem, jednak przez 6 lat nie byłem w stanie utrzymać swojej rodziny.
Dziwne, że nie wykorzystałem wówczas swoich domniemanych układów, tylko zacząłem pracować fizycznie. Zająłem się ramowaniem obrazów, przedtem czekając przez 5 miesięcy na zgodę UM w Katowicach na rozpoczęcie tej działalności. W tym czasie moja rodzina przejadła wszystkie oszczędności moich rodziców.
Nędzna budka o powierzchni 10 m. kw., do tej pory stoi w Katowicach, przy ul. Gliwickiej 282. Można zobaczyć, gdzie przez 3 lata pracował „człowiek z układami”.
Oświadczam, że nie tylko nie mam żadnych „układów”, a co ważniejsze – nie chcę ich mieć, nie znam i nie chcę znać żadnego urzędnika, polityka, prokuratora, sędziego, czy kogokolwiek innego z kim można tworzyć „układ”.
Wszystko, co osiągnąłem, - co osiągnęliśmy, - osiągnęliśmy wyłącznie dzięki ciężkiej pracy. Mojej oraz wielu moich wspaniałych współpracowników.
Hejt jest beznadziejnym zajęciem niszczącym ludzi, niegodnym prawdziwego człowieka. Biorącym się z braku sukcesów, czy wręcz porażek we własnym życiu.
Chcę poznać tego oszczercę i kłamcę.
Sprawę tych wpisów skierujemy do prokuratury.
Jeśli zaś chodzi o firmę Sewera Polska Chemia, którą zarządzam już od niemal 30 lat, to ja i moi współpracownicy staramy się robić wszystko, aby to było dobre i coraz lepsze miejsce do pracy.
Nie żyjemy w idealnym świecie, ale myślę, że w dużej mierze nam się to udaje, a Sewera Polska Chemia jest dobrym pracodawcą.
Gdyby było inaczej, pracownicy odchodziliby od nas, a tak nie jest.
Fluktuacja zatrudnienia jest od lat niemal zerowa na wszystkich stanowiskach oprócz tego najtrudniejszego, związanego z ciężką pracą fizyczną: magazyniera.
Przykładowo w 2019 r. w firmie pracowało średnio 255 osób. Na własną prośbę odeszło 16 osób, czyli 6%, z tego 9 magazynierów, w większości na okresie próbnym.
Od wielu lat jesteśmy liderem na Śląsku w zakresie sprzedaży materiałów budowlanych. Skutecznie konkurujemy z międzynarodowymi koncernami. Nie osiągnęlibyśmy tego z ludźmi niezadowolonymi z pracy.
W naszej firmie obowiązują bardzo proste zasady: najlepsi awansują i zarabiają najwięcej.
Niemal 100% naszych menadżerów awansowało na swoje stanowiska w drodze awansu wewnętrznego.
Dostać się do nas jest trudno, ale jeśli jesteś dobry w tym, co robisz, - to warto.
Pozdrawiam
Ireneusz Wolak