W cuf pracowałem przez 5 lat i generalnie moje doświadczenia są dość pozytywne.
Z plusów:
1. Fajna atmosfera , dzięki której czuło się , że wszyscy grają do jednej bramki.
2. Organizacja firmy na bardzo dobrym poziomie. Wprowadzanie zmian , wdrażanie pracowników, przepływ informacji były w porządku. Pracownik mógł znaleźć odpowiedź na swoje pytanie , nawet jeśli nie miał możliwości porozmawiania z bardziej doświadczoną osobą.
3. Orientacja na ludzi. Dział Hr dokładał naprawdę dużych starań, żeby każdy pracownik dobrze czuł się w firmie. Dużo smaczków typu upominki na dzień kobiet, mikołajki itd. Niby drobiazg ale takie smaczki potrafiły zrobić dzień.
4. Integracje działowe i firmowe. Dzięki nim miałem przyjemność spróbować kilku, fajnych rzeczy po raz pierwszy i pozostały mi po tym fajne wspomnienia.
5. Szkolenia wewnętrzne z produktów i analiza jakości wykonywanej pracy. Dzięki temu, że działy co jakiś czas szkoliły ze zmian w podatkach, dział obsługi klienta i dział sprzedaży były odpowiednio przygotowane na kolejny sezon. Kierownicy z kolei weryfikują efekty pracy, nie tylko pod kątem excela. Poprzez sprawdzenie czy pracownik trzyma się wyznaczonych przez firmę standardów, przełożony jest w stanie udzielić wskazówek jak poprawić jakość swojej pracy. Ceniłem to, że nie było tylko „zrób więcej” , ale też przedstawiano jak to zrobić.
6. Badania kompetencji pracowników. Dzięki temu zarówno pracownik jak i pracodawca widzieli czy rozwój idzie w dobrą stronę. Można też było wyciągnąć odpowiednie wnioski i cele na kolejny rok pracy.
7. Komunikacja i kultura organizacyjna. Dzięki temu , że działami dyrygują wykwalifikowani kierownicy i jest mocny nacisk na kompetencje miękkie , wszelkie spory, problemy, trudne sytuacje są załatwiane w adekwatny sposób do danej sytuacji. Przede wszystkim nie poszukuje się winnego , a rozwiązuje się dany problem.
8. Przyjemna lokalizacja. Na ulicy Szelągowskiej są piękne , zielone tereny , a z biura widać wschód słońca . Potrafiło to zrobić dzień.
Z minusów:
1. Pracodawca , a właściwie kierownik nie był skory do podwyżek przez ponad 2 lata. Mimo wzrastających kosztów życia nie było chęci znalezienia rozwiązania , żeby pracownik też miał poczucie zrozumienia. Gdybym został jeszcze dłużej, pozwalając sobie na funkcjonowanie bez podwyżki , to mógłbym pomarzyć o kolejnych krokach w życiu osobistym jak np. Kredyt hipoteczny. Duży wkład w planach niestety nie był wystarczającym argumentem. Trochę miałem poczucie , że bardziej „opłacalny” jest nieogarnięty student na umowę zlecenie.
2. Miałem wrażenie, że działy są nie równo traktowane. W niektórych zespołach większość mogła pracować zdalnie nawet po zdjęciu obostrzeń covidowych, a w innych cały zespół musiał być w biurze, mimo że nie było to konieczne. Z niektórych działów można było wiele łatwiej wywalczyć awans , ze względu na większy zespół , a w innych można było mieć to samo stanowisko kilka lat , mimo ciągle rosnącej wiedzy i doświadczenia.
3. Bardzo ciężko było o wykorzystanie urlopu, który przysługiwał z tytułu puli przyznanej dla pracownika na umowę o pracę. Czasem mimo zmęczenia lub chęci załatwienia czegoś , co można było załatwić tylko w godzinach pracy był wielki problem , żeby dostać wolne bo nie było komu robić. W mojej opinii skutkowało to zbyt małym, wyżyłowanym do granic swoich możliwości zespołem . 1-2 osoby więcej umożliwiałyby pod tym względem większą swobodę.
4. Parking. Niestety parking firmowy jest przeznaczony tylko dla wielmożnego zarządu i klientów. Często nawet jak ktoś z zarządu nie pracował w biurze , to niestety nie można było zaparkować na jego miejscu, a potem miejsce i tak było przez cały dzień puste. Na ulicy Szelągowskiej z kolei trzeba się namęczyć , żeby zaparkować w miarę blisko firmy.
Ogólnie cuf zawsze będę fajnie wspominać . Myślę że pod wieloma względami mogą uczyć innych pracodawców jak podchodzić do pracowników. Życzę im wszystkiego co najlepsze bo są fajną , ciągle rozwijającą się firmą :)