Szczerze odradzam pracę we Freshmarket. Ten pracodawca nie szanuje pracownika. Każdy pracownik musi wykonywać mnóstwo czynności w bardzo szybkim tempie z uśmiechem na twarzy (choć nikt się nie uśmiecha) : stać na kasie (nie ma miejsca do siedzenia, nawet dla starszych pracowników, których bolą nogi i kolana), kroić wędliny, robić hot dogi, układać towar na półkach, zamiatać i myć podłogi (czarnym od brudu mopem) na sklepie i na zapleczu, myć szyby w lodówkach, podgrzewać pieczywo w piecach, przyjmować codziennie towar (poza weekendami) i jeszce wynosić śmieci. To wszystko za marne grosze, kilka złotówek na godzinę. Ponadto kierownictwo często używa niecenzuralnych słów, przeklina soczyście, jest nerwowa atmosfera. Pracownik biega z wywieszonym językem, jest poganiany i nie ma kiedy pójść na przerwę i na chwilę odpocząć. Dopiero od kilku miesięcy zatrudniono ochronę, po tym jak w sklepie od długiego czasu działy się dantejskie sceny (np (usunięte przez administratora) ciął się nożem, pracownicy uciekali przed agresywnymi i wstawionymi klientami), wzywano wiele razy policję. Na zapleczu jest nieład i brud (nie ma kto sprzatać, oszczędności). Jeszcze raz nie polecam pracy w tej firmie wszystkim przyszłym pracownikom. Zero życzliwości, satysfakcji z pracy, tylko zszargane nerwy. A klienci niech uważają na dosyć częsty brud.