Anna Janiszewska - klient17.10.2025 11:45
Inne
Szanowna Pani, zwracam się właściwie do Pani, jako właścicielki sklepu. To nie jest opinia a raczej fakt, o którym chciałbym Panią poinformować. Nie sądzę również, aby moja wiadomość miała wywrzeć jakikolwiek skutek na Pani działalność. Chciałabym by Pani o tym wiedziała a Pani Pracownicy (może?) zawstydzili się trochę, jeżeli w ogóle są zdolni do jakichkolwiek odczuć. Chodzi o to, że wszyscy pracownicy sklepu (z małymi wyjątkami) zachowują się tak jakby ich tam nie było. Po prostu nie reagują zupełnie na pojawienie się potencjalnego klienta. Nie jest to jednorazowa sytuacja. Bywałam w tym sklepie kilka razy. Byli też kilka razy moi Synowie. Wszyscy jesteśmy zgodni, że klient w tym sklepie jest niewidoczny. Atmosfera zatem jest ciężka: czas oczekiwania aż ktoś z Pracowników zauważy klienta, sytuacja napraszania się, by któryś z Panów przerwał "bardzo pilną, niecierpiącą zwłoki" pracę przy komputerze ... ufff..... Prawie żyć się odechciewa, bo człowiek chce coś kupić, zamówić a tu nikt go nie słyszy i nie widzi. Matrix jakiś! Bardzo bym chciała być widoczną i słyszalną.... pewnie nie tylko ja. Jak znam życie pozostanę przezroczysta, bo przecież chodzi tylko o to, aby sklep zarabiał ....i zarabia.
P.S. Tylko Panowie przy stanowisku "Bagażniki" potrafią mówić.
Podpisuję się imieniem i nazwiskiem, by to co napisałam pochodziło od kogoś konkretnego a nie człowieka widmo, którym nie jestem.
Anna Janiszewska