Jeżeli ktoś nie musi to niech tam się nie wybiera.Spotkalam się z chamstwem i bezczelności,które panują wśród Pań,które zwane sa doradczyniami zawodowymi to określenie ma się nijak do tego czym tak naprawdę powinny się zajmować.Właśnie trafiłam do takiej jednej "doradczyni",która była dla mnie chamska i traktowała mnie tak z góry jakbym nie chciała podjąć pracy tylko przyjść po ubezpieczenie. Stwierdziła,że skoro nie mogę znaleźć pracy to mam iść do Biedronki pracować!(niech ta pani sama tam pracuje!)Bo nie mogła znaleźć pracy adekwatnej do mojego wykształcenia i stażu pracy niestety dostałam parę razy oferty nieaktualne!mamy Rodo a ta Pani zwracała się do mnie po nazwisku a i oczywiście obok była druga Pani doradczyni,koleżanka,która miała swoich petentow a w stosunku do mojej osoby miała wiele do powiedzenia. Kierownictwo powinno przykładać wieksza wagę do tego kogo zatrudnia a my jako "bezrobotni"musimy sami sobie znaleźć zatrudnienie bo na PUP nie ma co liczyć!