pracownik16.01.2014 14:04
Inne
W firmie JOKA pracuję już dobrych kilka miesięcy i jestem w stanie opisać obiektywnie jak wygląda praca. Wypożyczalnia samochodów to praca 24h na dobę. O każdej porze może zadzwonić do nas firma ubezpieczeniowa po samochód i trzeba podjąć zlecenie. Pracuje się także w weekendy i mimo iż weekend może być teoretycznie wolny to jeden telefon jest nam w stanie wszystko zmienić. W weekend "pod telefonem" nie warto sobie nic planować. Niestety, ale za siedzenie pod telefonem i za gotowość do pracy nikt nam nie zapłaci. Opłacane są tylko godziny naszych działań z klientem. Płaca 8zł na godzinę stawka jest zawsze taka sama, nie ma znaczenia pora dnia, nocy czy święta. Praca w Boże Narodzenie to żadna nowość w tej firmie. Firma ma pięć oddziałów Kraków, Katowice, Warszawa, Gdańsk i Wrocław. Pracują tam młode osoby i atmosfera jest znośna. Upierdliwa jest Ilonka z Katowic, szefowie OK - można się z nimi dogadać, lecz o podwyżce można zapomnieć. Umowa o pracę - tylko kierownicy.
Na początku praca wydaje się bardzo fajna, lecz po jakimś czasie cała fascynacja samochodami może się znudzić. Zdarzają się czasem dalsze wyjazdy nawet poza granicę kraju. Oczywiście koszty delegacji pokrywa firma.
Dużym plusem jest to, iż nie jest to praca gdzie jesteś rozliczany co do każdej minuty. W chwilach kiedy nic się nie dzieje można na chwilę wyskoczyć i załatwić swoje sprawy bez problemów. Nie jest to praca marzeń ale na dzisiejsze czasy nie jest zła, szkoda że wypłata to zaledwie ok 1200 - 1300 PLN.