Miałem tam przyjemność być dosłownie chwilę - miałem odpowiadać za kontakt z klientami, szeroko rozumiany marketing - niestety okazało się, że dostałem stanowisko zwykłego spedytora. O ile nie mam nic do tego zajęcia - to nie tego szukałem i gdyby na rozmowie tak mi to przedstawiono - nie podjąłbym pracy. Pani Ilona - wspaniała, miła i ciepła kobieta - niestety Pan, którego imienia nie pamiętam, prawdopodobnie jej brat - potraktował mnie jak śmiecia, bo miałem czelność wziąć dzień urlopu na dziecko z powodu choroby a następnego dnia miałem badanie w szpitalu, na które czekałem prawie rok. Z powodu choroby dziecka nie miałem możliwości zadzwonić od razu by poinformować o nieobecności. Oczywiście, wiem, że wina leży po mojej stronie. Powinienem poinformować pracodawcę o tej sytuacji jak najszybciej. Po powrocie uznaliśmy, że nie będziemy kontynuować współpracy, ale bardziej skłoniła mnie do tego postawa wyżej wspomnianego Pana. Jeżeli Pan to czyta - Pańskie zachowanie było wobec mnie bardzo niemiłe i jeżeli traktuje tak Pan ludzi na co dzień to serdecznie im współczuje. Życzę więcej uśmiechu i życzliwości, wiele może się Pan nauczyć od Pani Ilony oraz jej siostry, która również ciepło i serdecznie mnie przyjęła.
Pozdrawiam serdecznie, była to bardzo krótka przygoda, ale wiele mnie nauczyła.