Znający temat20.05.2022 12:16
Inne
Czy oni kiedyś w życiu komuś pomogli te urzędy pracy?
W Radomiu to tylko było podpisanie karteczki i na tym koniec wizyty. Proponują staże zawsze za 1450 zł ale tam jest nabór. Jestem już w innym urzędzie ale w obu to samo jest. Tam w Radomiu dzień wcześniej oferta wrzucona, na drugi dzień idę zapytać już nieaktualne już mają kogoś. Pracodawca już sobie kogoś wybrał, albo wysyłają na staż gdzie nawet pracodawca nie ma czasu rozmawiać. Byłem kilka w jednym urzędzie wysyłany na staż, miałem taką sytuację że jednego dnia było zapotrzebowanie na stażyste, a za dwa dni idę z powrotem i już nie potrzeba. Zawsze to samo kłamanie i oszukiwanie.
Albo już oferta wycofana przed chwilą dzwonił tam pracownik i wycofał bo już kogoś ma. Tak kłamią i robią ścieme.Albo w innym tam urzędzie miałem sytuacje że byłem wysłany na staż do osoby która już kogoś sobie wybrała. Ten ktoś tego nie zgłosił nawet do urzędu że już kogoś sobie innego wybrał. Oczywiście rozliczyć się trzeba bo się wzięło skierowanie, lecieć tylko po to do tej osoby żeby dał podpis że już ma kogoś innego.Albo tam robią te profile pomocy i co to daje? Ta rozmowa bo tam pogadam sobie z panią przy okienku? No i co to mnie pomoże niby w jaki sposób? Albo miałem sytuację że jedna pracownica w urzędzie mnie kazała samemu sobie szukać pracy. To po co tam jest ten urząd pracy? Jaka jego rola jest skoro nie mają czego dać gdzie skierować? To unosi się na kogoś żeby sobie sam szukał pracy? To po co ten urząd pracy istnieje jak tak mówi na rozmowie mnie pracownica? Albo tam wysyłają do kogoś kto już z góry ma ustalone kogo sobie przyjmie na staż. W jednym miejscu byłem wysłany to musiałem sam robić sobie badania żeby mnie na okres próbny przyjęto. To była placówka medyczna i nie umieli dla kandydata zapewnić badań albo szczepienia tylko mam sam iść do innej placówki. Tak działa urząd pracy idzie się pytać o ofertę nie ma już nieaktualne, ale na pakowacza jest jakby pan chciał. Trzeba zawsze tylko się denerwować bo pytania ich jak robią profil to żenada. Co niby to mnie da że mnie zapytają czy bym pracował za najniższą krajową? No albo dlaczego chce pracować? Albo jakim prawem mnie mówi bo pan tylko tutaj przychodzi żeby mieć u nas ubezpieczenie. No a kto tam po to nie chodzi i nie zglasza się tylko po to? A co innego mogą zapewnić tam jak nie ubezpieczenie? Co dadzą skierowanie na staż gdzie się idzie a tam już przyjęty kto inny? Albo tam sobie już pracodawca kogo innego wybrał i mówi już mnie o tym przez telefon. Ale i tak rozliczyć się trzeba ze skierowania, co tam ich obchodzi że ktoś na darmo musi jechać tylko po podpis. Tak samo teksty bo iść na szkolenie jakieś może albo na kurs sobie jakiś zrobić. No ale nie zaproponują niczego i nie pokażą oferty co mają. No tak tylko samemu iść szukać. Najchętniej to bym tam w ogóle się nie zgłaszał do nich. Co bym nie poszedł to i tak udają tylko i grają swoje role. Nigdy tam nie pomogą, co że wyślą gdzieś gdzie ktoś tam mnie wysłucha a potem powie że już nie potrzebuje stażysty. Po co takie osoby tam pracują albo gadka żeby szukać pracy samemu dobrze lepiej tak robić. Tam tylko tyle że wyślą na staż gdzie już z góry jest pewne że się wróci z niczym. Miałem tak kilka razy ale tam jak lepsza oferta to zapewne dla rodziny i znajomych. Tak pracują w tym urzędzie i to nie tylko tam jeden tak kombinują. Jak dobra oferta to nie to było imienne tam i sobie pracodawca już kogoś wybrał. Widać po nich że nawet kłamać i robić (usunięte przez administratora) nie umieją. Tak tam mamią ludzi tylko. Pójść gdzieś tam ze skierowaniem jeszcze bo już mają kogoś. Po co dają skierowanie jak już tam ktoś jest przyjęty? Jeszcze udawanie i robienie głupiego że nie wiedzą że ktoś jest przyjęty już. To co oni nieświadomie oczywiście dają skierowania do osób co już mają tam kogoś wybranego na dane stanowisko? Tak i grają role swoje udając głupca bo tak już kogoś ma innego? No albo ostatnio tam pani ze mną młoda rozmawia mówi bo zrobić kurs może jakiś? To może tak by coś zaproponować jakiś kurs? Najlepiej to samemu znaleźć pracę sobie a im tylko zgłosić że już się ma coś zaklepane. No bo oni tam nic nie dadzą, jak się iść dowiadywać to mogą wysłać na sprzątacza bo co lepsze to mają dla swoich. Tak było przez ileś lat , przecież tam w dobre miejsce nie wyślą. Proponują staże po których nie ma zatrudnienia tylko jeszcze tam żeby się dostać. Albo oferty z wymaganiami z kosmosu. Od razu widać że to przekręt jak tam czasem przeglądam te Centralną bazę ofert. Albo tam gadka bo jak pan sam sobie znajdzie to pan będzie miał pewniejsze. No to na co tam siedzą w tym urzędzie? Po co tam zajmują te stanowiska i tam po co takie coś istnieje dla kogo? Jaki cel mają te urzędy pracy? Bo jak widzę tam pomóc nie potrafią. Skoro idę po ofertę a tam już nieaktualne jest albo już mają kogoś innego. Oczywiście tam jest taka sytuacja że nie szanują człowieka myślą że ktoś weźmie byle ochłap. Ktoś tam chce coś dobrego to nie już wycofane.Najlepiej wysłać byle gdzie tam na hale.Tak kombinują tam.