konfliktowy i roszczeniowy24.02.2026 23:25
Były pracownik
Zacznijmy od samej nazwy, z której nawet najstarsi pracownicy kpią - niema tam absolutnie nic nowoczesnego i jeśli chcesz się zapoznać z nowoczesnymi rozwiązaniami w bankowości, to pewno nie w tej firmie! Dział produkcji wygląda jak muzeum techniki, serwisowane urządzenia "od nowości" (sprzedawane jako nowe, ale tak naprawdę są to przebudowywane urządzenia z demobilu) działają na hakersko zmodyfikowanych układach elektronicznych sterowania zapożyczonych z zupełnie czegoś innego z oprogramowaniem pełnym błędów, którego niema nawet jak poprawić, bo umowa była tak niekompetentnie skonstruowana, iż dostawna umywa ręce. Pracownicy pracują starymi wybrakowanymi narzędziami, a jako nowy pracownik serwisu nie dostaniesz żadnych ubrań roboczych, a o podstawowe narzędzia musisz się wypraszać, ostatecznie i tak nie dostając tego, co byłoby najbardziej optymalne do wykonywania zlecanych zadań (najlepiej jak byś wszystko zrobił palcem lub używał prywatnych narzędzi, co niektórzy praktykują...). Jako pracownik serwisowy, który na odzień robi kilkadziesiąt kilometrów autem, dostaniesz auto pozbawione absolutnie jakiegokolwiek wyposażenia (brak centralnego zamka, brak radia, szyby na korbkę i lusterka w manualu, niedziałająca klima, zasyfione wnętrze), w którym możesz się zaczadzić spalinami przedostającymi się z ogrzewania do kabiny lub zgubić koło (huczące łożyska), a jak to zgłosisz to zostaniesz zbanalizowany bo "auto jest po pełnym remoncie, a zastępczego na czas naprawy niema".
Ogólnie cała atmosfera w firmie przypomina czasy komuny, gdzie panuje zatrważający nepotyzm i kumoterstwo - większość pracowników biurowych to(usunięte przez administratora), najczęściej ludzie niekompetentni, małostkowi, butni i arogancko odnoszący się do szeregowego pracownika (a zwłaszcza "z zewnątrz układu"), gdzie magazynier (usunięte przez administratora) ma więcej do powiedzenia niż (usunięte przez administratora) tego "teatru pomyłek" (swoją drogą chyba jedyna osoba w biurze, która cokolwiek sobą reprezentuje). W serwisie obowiązuje nienormowany czas pracy bez jakiegokolwiek uznawania nadgodzin, a większość starych pracowników siedzi cicho i cieszy się, że w ogóle ma robotę nie posiadając żadnych kwalifikacji (a niektórzy, jakby im było mało "wrażeń", dodatkowo zajmują się kładzeniem sobie nawzajem kłód pod nogi - ogólnie panuje niezdrowa atmosfera między mechanikami a elektronikami, brak słów...).
Pani (usunięte przez administratora) nie czyta ze zrozumieniem przesyłanych maili, tylko od razu wysnuwa wyssane z palca oskarżenia o niedotrzymanie ustalonych w firmie procedur przez pracownia, gdy ewidentnie wynikało z historii korespondencji, iż to pracownik biurowy nie dopełnił swoich obowiązków na drodze służbowej. Pani (usunięte przez administratora) (swoją drogą, bardzo sympatyczna kobieta) to w ogóle nie wiem, co ona tam robi, bo niema absolutnie żadnej autonomii w podejmowaniu decyzji - cokolwiek się ją zapytać, "to ona musi to ustalić/dopytać się wyżej", a ostatecznie i tak nie uzyskuje się w ten sposób żadnej wiążącej odpowiedzi bez interwencji wyżej, by ostatecznie spotkać się z zastrzeżeniami o niedochowanie drogi służbowej...
Reasumując, o ile powyższe informacje nie przemawiają same przez siebie, odradzam podejmowanie pracy w tej firmie, zwłaszcza za takie marne pieniądze, bo naprawdę szkoda na to zdrowia i czasu, o ile nie jest się masochistą lub człowiekiem bez żadnych kompetencji, który niema żadnych innych perspektyw zawodowych...