Hej,
czy ktoś pracował kiedyś jako lakiernik proszkowy za 7500–8000 zł brutto na umowie o pracę? Jak ten zakres obowiązków wyglądał w praktyce i czy rzeczywiście były takie zarobki?
W ofercie podawali zaangażowanie jako jedno z ważnych wymagań. Stałe zatrudnienie obiecywali. Stawiali też na dbałość o szczegóły, a jednym z zadań było czyszczenie maszyn.
Może ktoś napisze, jak wyglądała praca jako pracownik szlifowania aluminium? Czy rzeczywiście można było wyciągnąć tyle, ile podawali w ogłoszeniu, i jaka była naprawdę atmosfera na produkcji?
W ogłoszeniu wymagali dokładności, samodzielności i punktualności. Zarobki były w widełkach od 5500 do 8000 brutto. Oczekiwali pracy z aluminium i obsługi kabiny proszkowej.