anonim28.05.2009 22:36
Inne
pracowałam bardzo solidnie, kiedy wszyscy pracownicy odeszli z pracy szef prosil zebym zostala jeszcze miesiac az kogos nie znajdzie zgodzilam sie. nie dal mi umowy co dzien odpowiadajac ze zapomnial z domu ze ksiegowa jest chora... po 1,5 miesiaca pracy z dnia na dzien powiedzial ze mam juz nie przychodzic... umowilismy sie na 10 zl/h wyplacil mi 7 mowiac bierzesz albo nic nie dostaniesz