Działać będzie zawsze, bo to nie firma prywatna, więc nigdy nie upadnie - chyba, że zlikwidują powiaty. Nie będę się rozpisywać, ale ogólnie chodzi o to, że duża część kadry kierowniczej nie chce brać odpowiedzialności za różne błędy, przykładowo za błędne decyzje adinistracyjne. Decyzje pisze się na podstawie przepisów prawnych, które w Polsce, są nieprecyzyjne i często sprzeczne. Decyzje takie piszą pracownicy, a podpisują zazwyczaj kierownicy wydziałów, którzy powinni je sprawdzić pod względem merytorycznym i formalnych, Jeśli decyzja jest błędna, to rozliczany za to jest pracownik, który ją pisał a nie kierownik, który ją podpisał i powinien sprawdzić. Nie jest to sprawiedliwe, bo kierownicy mają dużo wyższe pensje i do tego dodatki funkcyjne. Mało jest takich kierowników, którzy potrafią się przyznać, że podpisali decyzję nie czytając jej nawet.