Głos z Simbach06.08.2018 14:52
Inne
Witam, pracowałem u AMMERA ok. 3 miesięcy (Wiosna 2018), ale spotkałem ludzi którzy tam pracują np.: ponad 5-6 lat - więc może nie jest chyba tak źle. Ja zacząłem tam pracę z marszu (byłem już w Niemczech i to w okolicy ale bez pracy i meldunku). Ktoś ze znajomych z Taufkirchen powiedział mi o AMMER, zadzwoniłem i wysłałem Cv. Po kilku dniach telefoniczne zaproszenie na Vorstellungsgesprach. Rozmawiałem z P. Walterem (pozdrawiam) - i już od nastepnego dnia miałem pracę w Simbach z noclegiem (odciągali z wypłaty ale tyle to bym chciał dziś płacić u innych) mieszkanie na poddaszu coś ze 100 m2, trafiły się nam 3 pokoje we trzech (akurat tak wyszło- nie zawsze musi), wspólna kuchnia (z jakimiś garnkami i patelniami,płyta ceramiczna), łazienka, co do sprzątania to trzeba się dogadać ze współmieszkańcami. Warunki w tym miejscu nawet znośne, choć słyszałem - że nie zawsze jest tak różowo. A co najważniejsze, to że do pracy był ok. 1 kilometr więc kto chciał mógł iść pieszo. Pracowałem tam ok. 3 miesięcy, stawki ... standard. Praca nie wymagała specjalnych kwalifikacji (Ślusarz) to i nie mogłem wymagać za dużo. Znajomość j. niemieckiego przydaje się bardzo. To co uzgodniłem z nimi - dostałem. Firma płaci, nie są to (usunięte przez administratora) o jakich możecie sobie poczytać w internecie. Dla tych co pracują gdzieś bliżej Taufkirchen mają całkiem przyzwoity hotel pracowniczy na niezłym poziomie. Dostawałem rozliczenia miesięczne, byłem zgłoszony do AOK, kasa na koncie (również polski bank z Euro) coś koło 15stego. Rozstaliśmy się w zgodzie - poszedłem do nowej pracy - bardziej wymagającej - ale i lepiej płatnej. Polecam przed podjęciem pracy wszystko sobie dokładnie omówić - stawki, diety, opłaty i co z tym zrobić. Pozdrowienia dla Pań z księgowości. (m)