Tony03.06.2026 14:22
Pracownik
Dziękujemy za ciasto, ale to niczego nie zmienia, droga Pani. Proszę pamiętać, że Panią tak naprawdę wszyscy lubią i szanują.
Całym problemem tej firmy jest osoba, która Was reprezentuje. Zrozumcie, że to właśnie on niszczy firmę z ogromnym potencjałem. Przez jego sposób działania odchodzą ludzie, a on sam ośmiesza Waszą rodzinę i firmę na każdym kroku, a Wy nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy.
Sławosz, który podobno wszystko robi, za wszystko odpowiada i wszystko wie. Tak, tak wszyscy słyszeliśmy, jak dużo ma na głowie. Tylko że problemem nie jest nadmiar obowiązków, lecz rzeczy, które dla większości ludzi są zupełnie podstawowe. Oraz, jak mi się wydaje, jego wybujała fantazja.
Jestem gotów położyć 20 000 zł na stół, jeśli prezes położy 200 000 zł, że Sławosz nasz kosmonauta, zapytany z zaskoczenia, ile wynosi 2+2×2, nie odpowie prawidłowo w ciągu 10 sekund, bez użycia kalkulatora.
A teraz bezpośrednio do ciebie, tępaku. Już pożaliłeś się swojemu panu, jak to trzymasz tu wszystko w ryzach, jak ta firma prężnie dzięki tobie działa i przez to ludzie cię nie lubią i szkalują? Jak to dowodzisz silną ręką i przez to pojawiają się takie komentarze i niechęć ludzi?
Prezesie, żalił się? Podrapał pan małpkę za uszkiem, poklepał po główce, dał smaczka? Trzeba go teraz pocieszyć, a najlepiej małpką, bo to chyba zadziała najskuteczniej. :)
Sławosz, największy problem jest w tym, że naprawdę jesteś tępy i niedouczony. Rozwiąż w pamięci zadanie: 2+2×2. Jak rozwiążesz, zapamiętaj wynik, a potem wpisz to równanie na kalkulatorze. Zobaczysz, że wyjdzie inaczej. To potrafią rozwiązać dzieci w podstawówce, a ty nawet nie wiesz, dlaczego wyszło ci źle, zreszta, ostatnio jak z tobą rozmawiałem, miałem wrażenie, że używasz perfum o zapachu Wyborowej.
Dobrze, że ktoś to wreszcie przeczytał. Być może nadejdzie moment refleksji i ktoś zauważy, gdzie naprawdę tkwi problem. Bo jeśli chcecie budować nowoczesną firmę i porównywać się do światowych koncernów, to warto pamiętać, że trudno iść naprzód, gdy najważniejsza osoba w organizacji mentalnie zatrzymała się w czasach Reymonta.
Firma ma potencjał, ludzie mają potencjał, ale dopóki takie osoby wyznaczają kierunek, dopóty będziecie tracić wartościowych pracowników i własną reputację. A tego nie naprawi ani ciasto, ani kolejne usprawiedliwienia. A jeśli nic z nim nie zrobicie, pracownicy nadal będą oceniać Was przez pryzmat tego tępaka.