XXX21.08.2010 20:02
Inne
Praca jest głównie dla spawaczy licencjonowanych, choć nie jest to reguła (zależy jakie zlecenia realizuje firma), wymagana jest znajomość języka angielskiego przynajmniej w stopniu podstawowym (by rozumieć co się od nas oczekuje), Firma zajmuje się głównie porządkami, remontami i osprzętem dla armatorów, jak wygląda praca...zaczyna się o 7 rano o 9 (15 minut na kawę) o 12 mamy - 30 minut na obiad, o 14 znowu 15 na kawę, obuwie i ubiór otrzymujemy od firmy wraz z dodatkiem na wyżywienie około 110 koron na dzień (wypłacane raz w tygodniu), praca spawacza rożna od elementów montowanych na terenie warsztatu, po naprawy na statku (co wiąże się z praca nawet i 24 non stop ( no bo statek ma ograniczony czas na naprawy), do mniej przyjemnych prac można zaliczyć czyszczenie zbiorników z mazutu (czarna breja bliższa smole niż ropie) blastrowanie zbiorników (odmiana piaskowania tyle ze woda pod ciśnieniem kilku tysięcy atmosfer - nieostrożność grozi odcięciem sobie czegoś w ułamku sekundy) pomijając fakt ze czyszczenie zbiorników to mega brudna robota i mega ciężka bo mazut jest ciągle podgrzewany minimum 80 stopni by zachować postać płynną (wyobraźcie sobie tą saunę :) - smród, upał a wy w gumowym kondonie z maską na twarzy gwarantuje ze parę kilo zgubicie w parę godzin, no i oczywiście to nie koniec jest jeszcze "czyszczenie komina" - brzmi zagadkowo... a no statki używają cegieł (kamieni) jako filtrów pyłowych i od czasu do czasu należy je wymienić .. zapomnijcie ze ktoś wyłączy silniki :) wiec grubo powyżej 100 stopni odziani jak maskotka mishelliniego wdrapujemy się do komina i cegła po cegle zamieniamy to na nowe - wrażenia :) niezapomniane jeśli grillowaliście kiedykolwiek to wiecie jak się czuje stek :):), oczywiście są prace porządkowe typu sprzątanie, naprawa sprzętu po użyciu - można tez te prace wykonywać podczas rejsu, niestety nie będzie to wycieczka :), zarobki... 10 Euro na godzinę na start - okres próbny 2 tygodnie (ale zdarza się ze się przeciąga nawet do miesiąca lub dwóch, na umowie 12 euro, płaca jest OK, gorzej ze nikt nie gwarantuje stałej pracy, bo pracujemy na umowę zlecenie (własna działalność w Polsce, po naszej stronie opłaty ZUS, Skarbówka i tak... można pracować nawet parę miesięcy np na statku w rejsie, ale bywa że człowiek przyjedzie popracuje 4 dni i siedzi na (usunięte przez administratora) przez miesiąc czekając łaskawie na parę godzin pracy :), zakwaterowanie niestety "Skandal Unit" pokoje 4 osobowe w podpiwniczeniu zbiorowa kuchnia i prysznice, oraz dodatkowo 2 osobowe i 1 osobowe w przerobionym kontenerze przemysłowym coś ala 2x2 pokoik z piętrowym łóżkiem, firma nie udostępnia łącza internetowego wiec nie liczcie na to, telewizja jest ale tylko lokalna - zdaje się ze jest 1 anglo języczny kanał :):), a teraz polityka firmy - za przyłapaniu na piciu 500 euro kary i 6 miesięcy braku pracy (wyrywkowe kontrole z alkomatem), wszystko jest niby ok z płatnościami no chyba ze wam coś nie pasuje i chcecie zrezygnować w tedy to waz ukłuje po kieszenie, powrót na koszt własny (to ta dobra wersja) można się też spotkać z opłatami z tytułu poniesionych strat przez firmę na nasz koszt (no bo teraz trzeba zatrudnić kogoś na nasze miejsce zapłacić mu bilet itd):):) - opinia o nas polakach cytuję " Polacy to zwierzęta nadają się do picia i do roboty" to opinia jednego z waszych przyszłych szefów, nagminne jest oczywiście kablowanie, donosicielstwo (to dodatkowe punkty w karierze, nie dajcie się podpuścić tam nie ma przyjaźni tam trwa wojna o parę godzin pracy ty wypadasz kapuś ma robotę :):). PODSUMOWUJĄC jeśli jesteś desperatem gotowym na brodzeniu w mazucie w temperaturach skrajnej przytomności, a kablowanie, dupo włażenie i zerowa ocenę własnej osobowości masz we krwi to jest to miejsce dla ciebie :):):)