Powiem tak, to nie miejsce do pisania co komu przeszkadza w kadrze zarządzającej i sposobie zarządzania. Te sprawy powinny być załatwiane w ścianach zakładu. Powinniśmy chwalić się firmą, w której pracujemy. Może to pomogło by zwiększyć ilość zleceń i zwiększyło by nasze zarobki.
Niestety, jestem pracownikiem "fizycznym", i wiem że to co napisałem na początku to tylko złudzenia, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. Bo nigdy nie będzie dobrze. Już nie mówię, że idealnie ale chociaż dobrze.
Praca jest na prawdę w porządku, i jeśli ktoś nie ma żadnych kredytów, dorastających dzieci, ani innych zobowiązań finansowych to polecam ten zakład pracy. Zarobki jako dobry spawacz (umiejętności montażu i spawania metodą MAG i TIG) po przepracowaniu 180-190 godzin są na poziomie 2500 zł netto. Jako monter można zarobić też 2500 zł netto. Jako osoba do czyszczenia konstrukcji z odprysków itp. zarobki w granicach 1600 zł netto.
Generalnie jest taka zasada, nie ważne czy przerobisz 200 ton w miesiącu, czy 10 ton, nie ważne czy spawasz pod RTG czy barierki, nie ważne czy montujesz konstrukcje jak nakazuje sztuka monterska czy robisz to na odpier..., suma sumarum i tak zarobisz jedną stawkę. Jest to wielce nie sprawiedliwe, ale takie są zasady. Może jak zarządzający znali by się na pracy i tym co ile wymaga wysiłku i jak powinno wyglądać to praca był aby wykonywana sprawniej a zarobki były by w końcu na odpowiednim poziomie (tzn. wyższe :-)). Bo jak na razie po 2 latach rządów uważam, że najważniejsze jest dla dyrekcji tylko wyliczenie ile ton przerobiono w miesiącu i bieg sprinterski do prezesa po premię.
Jak idziesz na urlop w okresie wakacyjnym nie ma premii w ogóle za ten miesiąc. Chorobowe to samo.
Na początku jak jesteś przyjmowany do pracy to praca na umowę zlecenie do czasu aż sam nie wyprosisz sobie umowy o pracę.
Pracownicy, którzy pracuję już od kliku lat nie mają podnoszonych wynagrodzeń bo zwariowali by od nadmiaru pieniędzy, taka panuje opinia. Lepiej zatrudnić dodatkowych ludzi na kilka dni niż zapłacić swoim ludziom więcej. W zakładzie jest kilka osób, które chodzą dorabiać po 6 godzin dziennie przez 6 dni w miesiącu do sąsiednich zakładów bo u Nas nie mogą choćby nie wiem co, zarobić więcej. Ale cóż lepiej, żeby zarobiły na pracowniku dwa zakłady pracy niż jeden.
Jeśli marzysz o zarobkach większych niż te 3000 zł netto to zapomnij o pracy w tym zakładzie na hali, chyba że w biurach, to jest realne.
Kierownik produkcji jest człowiekiem który nic nie potrafi w życiu osiągnąć, panuje opinia że złapał Pana Boga za nogi, że dostał pracę na takim stanowisku. Totalny leser, który nie potrafi wyrazić swojego zdania, a jedynie wchodzi w tyłek dyrektorowi żeby nie stracić stanowiska. Ale czego się spodziewać po człowieku, który nigdy w życiu nie pracował fizycznie.
Mistrz w dziale przygotownia to człowiek strasznie dwulicowy, jest spalony w zakładach w okolicy więc też trzyma się stanowiska za wszelką cenę. Nic nie umie, nie ma żadnej wiedzy, a jedynie opiera się o swoje wątpliwe doświadczenie.
Dyrektor to osoba twardo stąpająca po ziemi, wie co chce osiągnąć i dąży do tego celu, ma założenia i stara się je realizować. Jest młodym człowiekiem i życie zweryfikuje większość Jego decyzji i zachowań.
Osobiście wychodzę z założenia, że dając człowiekowi jasne zasady pracy, jasne zadania jakie ma do wykonania i propozycje systemu kar i nagród, to dany człowiek pracuje sumienniej niż człowiek, który tak naprawdę nie wie co, jak i czym ma zrobić.
Jeśli chcecie, Kadro Zarządzająca uzdrowić i usprawnić działanie firmy zacznijcie od samej góry albowiem każde zlecenie i każda pomyłka wychodzą nie z braku sumienności pracowników na końcu linii produkcyjnej ale w momencie gdy jest planowany proces produkcyjny.
Obecny ustrój polityczny nie pomaga pracownikowi na lepsze warunki pracy i płacy w żadnym z zakładów w okolicy Kępna. A zakłady pracy przestrzegają przepisów i je respektują, szkoda że w większości te związane z możliwością płacenia jak naj mniej, ale takie mamy czasy.
Można by pisać i pisać, ale to i tak nic nie zmieni, więc podsumowując.
Osobiście polecam pracę w firmie PONER, jeśli chcesz pracować a zarobki nie są dla Ciebie priorytetem. Mamy jakieś zaplecze narzędziowe, ubrania co pół roku nowe, nowa szatnia, prysznice. Robimy wiele ciekawych zleceń, o różnym profilu trudności, więc praca nie jest nudna i jednostajna, zaczynają się wyjazdy na budowy zbiorników jak i współpracujemy z firmą ENGICON co sprawia, że są wyjazdy na budowy za granicę kraju.