Firma mimo dobrego pomysłu na biznes i wielu klientów niezbyt dobrze zorganizowana. Zarząd stanowi w większości emerytowana kadra, na którą pracuje serwis. Wisienką na torcie jest pani dyrektor księgowa, która w przypadku braku środków zamiast przeprosić i poprosić o wydłużenie płatności jak na normalną firmę przystało, woli rozłączać petentów lub udawać że jest niedostępna i nie odbierać. Brak rozwojowych pomysłów czy rozwiązań zwiększających komfort pracy. Brak szkoleń dla serwisu. Każdy uczy się na własną rękę lub podpatruje od starszej załogi co jak zrobić. Brak wypłacanych nadgodzin (możliwość wybrania dni wolnych). Niejednokrotnie problem z pensjami na czas. Brak szans na podwyżkę, nie wspominając już o pochwałach - wszystko kończy się na obietnicach i klepaniu po ramieniu. Brak szacunku do drugiego człowieka, czy uczciwości wynikającej z kultury pracy. A wystarczyłoby zmniejszyć liczbę samochodów leasingowych, obciąć pensję emerytowanych o połowę, podwyższyć stawki za serwis, zainwestować w szkolenia. No ale żeby mieć, trzeba jeszcze chcieć...