Zgadzam się w 100% z wypowiedzią na temat Praktikera Łódź , 1-2 osoby na zmianę na 2 działy 1/4 marketu, pensje śmieszne ok 1200 na rękę i mowy nie ma o podwyżkach w ciągu dekady, śrubę dokręcają do bólu , a niebieskich koszul jak sie tutaj ich nazywa (czyt kierowników działów, floor kierowników) więcej niż sprzedawców.
Centralnie ( z W-wy) sterowane zatowarowanie , nijak ma się do potrzeb klientów , a każdy nieobsłużony klient (kiedy ,roboty tyle ze nie wiadomo od czego zacząć (patrz stan osobowy) to skarga do floor menagera . Ciągły pospiech ,tyranie często ponad siły , i do tego masz byc uśmiechnięty zrelaksowany w relacjach z klientami ,którzy często odreagowują na tobie ,ubliżają ci .Podpisujesz jakieś oceny co miesiąc i nie ma w nich mowy o tym ,co za chwile stanie się pretekstem do zwolnienia Twojej osoby czyli o "skargach klientów" te pojawiają się nagle jak królik z kapelusza i to wystarczy by przed upływem terminu umowy wypowiedzieć ci prace.