były pracownik05.03.2025 20:03
Były pracownik
Pracowałam w tej pseudo firmie przez 2 tygodnie mimo wcześniejszego planu dwumiesięcznej pracy. Zacznijmy od tego, że traktowanie pracownika bez szacunku i (usunięte przez administratora) jest tam na porządku dziennym, co dopiero wychodzi po kilku pierwszych dniach pracy, bo przed jej rozpoczęciem pseudo managerka Ilona wydaje się wyjątkowo pomocną i życzliwą osobą. Prawda niestety jest inna, co okazuje się dopiero po przyjeździe do pracy z drugiego końca kraju. Zaczynając od tego, że Ilona nie umie odpowiedzieć na przywitanie i zadane pytanie, to już po kilku dniach pracy jak się rozkręci można usłyszeć retoryczne pytania pełne wulgaryzmów, takie jak - cytuje - ,,Nic do ciebie k##wa nie dociera?!''. Takich miłych sformułowań zaadresowanych w swoją stronę można spodziewać się po obiektywnie dobrze wykonanym poleceniu, tylko wg. niejakiej Ilony 'źle zrozumianym'. Rozmowa z nią nie istniała, nie dało się nic załatwić polubownie ze spokojem, zawsze można było się spodziewać jedynie krzyku i kolejnych obraz skierowanych w moją stronę. Jedynie oprócz tego co robiła w swojej pracy to spała na kanapie na zapleczu.
Była ona też osobą rozliczającą nas i dająca wypłatę, o którą musiałam się upominać przez tydzień pomimo ustalonego wcześniej terminu.
Umowa w tej pracy nie istniała, nigdy się jej nie doczekałam a na pytanie dotyczące tego, kiedy ją dostanę odpowiedź każdego dnia brzmiała ,,jutro''.
Szefostwo chyba samo nie do końca było świadome co zatrudniona przez nich osoba na stanowisko managera robi za ich plecami, bo pomimo moich uwag i tak nie brało tego do siebie. Ostatecznie stwierdzili, że może to faktycznie w Ilonie jest problem jeśli to już kolejna taka sytuacja, że pracownik właśnie przez nią musi zrezygnować z pracy.
Dwa tygodnie tam wymęczyły mnie bardziej niż w jakiejkolwiek innej pracy!
(usunięte przez administratora)