Ciastek15.05.2018 14:55
Inne
Niestety piszę z własnego doświadczenia: co innego było w ogłoszeniu, na które aplikowałem, co innego było z ofertą, która faktycznie zaproponowali i co innego ze stawką - niestety na gorsze. Firma wg umowy rzekomo zapewnia transport z Polski do miejsca pracy. Jeśli popiszesz umowę, to fakt, kupują bilet na samolot. A reszta?Dostałem rozkład i jakim autobusem jechać, dopiero bezpośrednio na miejscu pokazali mieszkanie i miejsce pracy. Transport do miejsca pracy we własnym zakresie. Sama praca: finowie robią sobie spokojnie, a od wszelkich imigrantów jakoś tak dziwnie oczekuje się, że będą zasuwać (tak 2-3 razy szybciej, wszystko co robisz logujesz do systemu więc jak coś nie pasuje to supervisor chodzi i Ci pokazuje swoje wyliczenia w tabelkach - jak szybko powinieneś robić, bywa że mierzy stoperem ile siedzisz w kiblu - no ale to pewnie kwestia miejsca pracy gdzie się trafi). Jeśli zakończysz kontrakt przed ustaloną datą - zwracasz kasę za bilet lotniczy. Co do mieszkania - ja dostałem pokój gdzie były 3 materace jeden na drugim robiące jako łóżko i jedno krzesło. To było wszystko jeśli chodzi o umeblowanie. Jedyna dla mnie w porządku osoba z tej firmy to pan J.S., podejrzewam, że sam mi kupił do mieszkania poszewki i prześcieradła. Wg umowy przy wyprowadzce sprzątasz bo sprawdzają i jak się nie podoba to zatrzymują określoną ilość kasy z ostatniej wypłaty. Ja zastałem (usunięte przez administratora) choć nie duży, ale na koniec posprzątałem i się okazuje, że nie potrzebnie bo nie sprawdzali. Za zniknięcie bez słowa wg umowy - zatrzymują określoną ilość kasy z wypłaty. Trafiłem kiepską robotę, przepracowany miałem wypadek,poszedłem na chorobowe - pozastanawiałem się, pomyślałem i zdecydowałem, że wracam do domu, chciałem być w porządku i dałem znać na zapas, żeby nie było, że nagle zniknąłem - firma potraktowała datę przekazania informacji, że wracam do domu jako datę końca kontraktu, a nie wskazaną przeze mnie datę kiedy wracam i odmówili mi wypłaty reszty pieniędzy z chorobowego. Może jakby J.S. nie był na urlopie to by było inaczej, a tak to zwykłe (usunięte przez administratora) (żeby nie bluzgać dużo dużo bardziej), byle nie zapłacić. Nawet jak się chcesz dogadać jak normalny człowiek to po zakończeniu kontraktu i wyjeździe mają Cię w 4 literach.