Karol23.02.2017 12:57
Inne
Mam dyplom logistyki- licencjat.Urząd skierował mnie na staż pracy.Najpierw szefowa firmy przekładała ze mną spotkanie dwukrotnie,gdy wreszcie doszło do spotkania ,to okazało się że pani nie wie dokładnie co mam robić,że trzeba z kadrową.Pani kadrowa znów odkładała spotkanie do ostatniego dnia tj.7 dnia roboczego od pierwszego kontaktu z firmą {w dniu kiedy otrzymałem skierowanie].Zaoferowano mi wklepywanie danych do excela .Umiejętność na poziomie liceum,którą pracę mógłbym wykonywać od zaraz.
Nie trzeba na to 6 m-cy praktyki za 1000 zł./mc,płaconych przez pośredniak.Mnie po odliczeniu dojazdu zostałoby 500,.Firma szuka darmowej siły roboczej,tylko dlaczego pośredniak godzi się na to. Marnuje państwowe pieniądze ,pracownik jaką umiejętność miał taką ma ,staż taki nic go nie nauczy,firmy prywatne tuczy.Staż powinien mieć na celu podnoszenie umiejętności i kwalifikacji ,a nie pozwalać na wykorzystywanie posiadanych już umiejętności przez firmy za frico. Takie marnowanie publicznej kasy ,żeby jeden czy druki cwaniak mogli żerować, podważa sens istnienia pośredniaków.