Brałam udział w rekrutacji i zdecydowanie nie polecam współpracy z WSZOP! Pierwsza rozmowa telefoniczna odbyła się 10.06 z Panią Prorektor, która zaprosiła mnie na rozmowę osobistą 12.06. Po rozmowie poinformowano mnie, że odpowiedź zwrotną otrzymam 25.06. W związku z brakiem kontaktu zadzwoniłam i otrzymałam informację, że potrzebują jeszcze czasu do poniedziałku. W poniedziałek zaproszono mnie na kolejne spotkanie, ponieważ Pani kanclerz chciała mnie jeszcze dopytać o kilka informacji (pytała dokładnie o to samo, co na pierwszej rozmowie) + poprosiła, abym powiedziała jej coś o moim życiu prywatnym 😊 Nie rozwinęłam się za bardzo, bo moje życie prywatne uważam za prywatne 😊 Zadała mi również pytanie, czy mieszkanie, w którym mieszkam jest wynajmowane, czy własnościowe (to miało dać jej pewność, że będę mogła u nich zostać na dłużej). Odbyła się także rozmowa z Panią, z którą miała bezpośrednio pracować. Tego samego dnia poinformowano mnie, że w czwartek będzie decyzja. 02.07 otrzymała informację od Prorektor, że jestem przyjęta, poinformowano mnie o warunkach współpracy i że mam zacząć pracę 14.07. W dniu 06.07 zadzwoniła do mnie Pani z kadr z prośbą, abym dostarczyła dnia następnego dokumentację niezbędną do podpisania umowy. 07.07 poszłam na umówione spotkanie, dostarczyłam dokumenty, ale jak się okazało Pani poinformowała mnie, że jest jeszcze niezbędny dokument potwierdzający moją poprzednią pracę, którą wykonywałam przez 3 miesiące na podstawie umowy o dzieło. Otrzymałam również informację, że dopiero po pełnym zapoznaniu się Pani kanclerz z moimi dokumentami podejmie ona decyzję, czy zostałam przyjęta (mimo, że tydzień wcześniej Pani Prorektor poinformowała mnie, że zostałam przyjęta). Załatwiłam dokument od poprzedniego pracodawcy dotyczącego pracy na umowie o dzieło i dosłałam do kadr jeszcze tego samego dnia. Po otrzymaniu dokumentu, zadzwoniła do mnie Pani z kadr z informacją, że Pani kanclerz potrzebuje jeszcze wszystkich zaświadczeń ukończenia szkoleń/kursów dotyczących mojej wcześniejszej działalności- masaży (nie mam pojęcia, co miały one wnieść i jaki mieć wpływ na wykonywanie pracy administracyjnej). 08.07 zadzwoniłam o godzinie 10:30 i otrzymałam informację, że Pani kanclerz się jeszcze zastanawia i nie podjęła decyzji. Oddzwoniła do mnie osobiście Pani kanclerz, że w związku z prowadzoną przeze mnie wcześniej działalnością w 2025r. ma bardzo duże wątpliwości co do mojej kandydatury, ponieważ fakt zdobycia przeze mnie fachu może wpłynąć na moją chęć zmiany pracy. Wspomniała też, że mają bardzo dużą rotację (nie dziwię się, może też dlatego, że niewiele chcą płacić), więc muszą mieć pewność co do kandydata. No! Także taka moja przygoda z rekrutacją w WSZOP.