Paweł Przepiórzyński - GRAFIK 02.09.2019 20:31
Inne
Czytając te wszystkie opinie, muszę się do tego odnieść.
Przyszedłem do Laboratorium ponad 3 lata temu, totalnie zielony i to ile wyrozumiałości mnie tutaj spotkało trudno opisać. Dziś to ja mogę się dzielić swoją wiedzą z innymi i chętnie to robię. Otrzymywałem pomoc z każdej strony, od każdego pracownika, a także od przełożonych. Nie było momentu, w którym ktoś odmówiłby mi pomocy, więc jeżeli ktoś pisze, że tej pomocy nie otrzymał, to oznacza, że nie chciał jej otrzymać. Praca w Laboratorium pozwala się rozwinąć na wielu płaszczyznach, tylko trzeba tego chcieć. Jeśli ktoś przychodzi do pracy tylko odbębnić swoje, ściemniając 50% czasu, to nie jest to firma dla niego. Tutaj każdy daje z siebie 200%, a jak jest zrobione co miało być zrobione, to jest czas na pogaduchy i żarty.
A więc.
Pokrzywdzony Maćku, który pracował pół roku i czuje się zobowiązany. Jak Twoim zdaniem wygląda praca przy tworzeniu stron internetowych skoro cięcie psdków do html’a i podpinanie strony pod CMS’a jest dla Ciebie takie dziwne? Jeśli uważasz, że pracodawca nie powinien stawiać żadnych wymagań odnośnie Twojej wiedzy i pozwalać Ci pracować w godzinach pracy dogodnych dla Ciebie to może powinieneś zmienić zawód? Jest parę zawodów odpowiadających Twoim oczekiwaniom. Na przykład taki menel, jego wiedza ograniczona jest do znajomości lokalizacji skupu puszek i może pracować w godzinach, które mu odpowiadają. Chociaż czytając Twój post śmiem twierdzić, że i tak być narzekał na władze miasta, że śmietniki rozstawione są zbyt daleko od siebie. Zastanów się zanim coś napiszesz, bo Twoja opinia jest co najmniej śmieszna i pamiętaj nierentowne projekty tworzysz Ty swoją pracą.
Kolejny Maciek tym razem biznesu, chyba skrzywdzony w dzieciństwie przez rówieśników. Nadano Ci w szkole ksywkę, której nie lubiłeś? Żartów widzę też nie lubisz. I co jest dziwnego w tym, że powinieneś się do swojego przełożonego zwracać na Pan?
Następny to szef Maciej z działu IT, który nie poleca i ma problemy z komunikacją. Dam Ci radę, jeśli czegoś nie wiesz, to pytaj, w ten sposób łatwiej będzie Ci pozyskać wiedzę na temat jakiegoś projektu lub dowiedzieć się co ktoś ma na myśli. I nie dziw się, że jakiś projekt jest Ci zabierany. Jak sobie nie radzisz jest zabierany w momencie, w którym przez Twoją nieudolność staje się nierentowny. Możecie sobie przybić piątkę z Maćkiem numer jeden a tych Twoich komentarzy o kocich kłakach i nieprzyjemnej szefowej już nawet nie będę komentował.
Do kompletu mamy jeszcze grupkę przewrażliwioną na punkcie szpiegowania i problemami w postrzeganiu otaczającej ich rzeczywistości. Jaka atmosfera grobowa? Jaki mobbing? Wywożenie fotografów w nocy za miasto? Co za bzdura.
Podsumowując, mam wrażenie, że tak jak opinie naszych pokrzywdzonych kolegów, tak i portal GoWork nic nie wnosi. Opinie może wydać każdy o każdej firmie zupełnie anonimowo. Czyli ja, którego wkurzyła pani w sklepie AGD może wejść na GoWork i naskrobać, że kazali mi pracować w określonych godzinach pracy a kolegę wywieźli w nocy za miasto, bo sprzedał za mało pralek. Dodatkowo mając zmienne IP, możemy nawalić 49 niezadowolonych buziek pod postami moich kolegów. 49! Ludzie w tej firmie nawet nie było tylu pracowników i niby dlaczego opinia człowieka, który pracuje w Laboratorium ma być niepomocna? Niepomocna dla 49 osób!
Co za bzdura!?
Na koniec, pragnę nadmienić, że załoga Laboratorium nie zmienia się od ponad 1,5 roku więc pojawiające się negatywne opinie mogą być jedynie złośliwością ze strony jakiegoś zakompleksionego człowieczka, któremu w życiu nie poszło i wylewa swoje żale w internecie.
Wyrażając swoje opinie, nie bądźmy anonimowi, bądźmy wiarygodni ;)
GoWork, udostępnijcie dodawanie postów przez przeglądarkę safari ;)