Witam.
Trzymają na dzień dzisiejszy w więzieniach gdyż to jest czysty biznes a nie więzienie.Kto tam nie był to nawet nie wie jaka tam jest średnia wieku osób zamkniętych.a ta średnia to 65+.Dzisiaj w Polsce można dostać wyrok za wszystko,Sądy nie weryfikują nic,nikt nie trzyma się żadnego prawa bo i po co jak i tak nikt się za skazańcem nie wstawi.Na dzień dzisiejszy w więcieniach są szpitale psychiatryczne,nie przyjeli jednego delikwenta z drugim do szpitala bo nie miał ubezpieczenia to zrobili z niego przestępce i w ramach resocjalizacji kasują za niego pieniądze.Na dzień dzisiejszy połowa ludzi w więzieniach to starcy i inwalidzi poruszający się o kulach.Na wszystko są robione dzisiaj programy dla skazanych,psychologowie podsuwają kartki do podpisu skazanym,że niejako kwituje ukończenie programu i już inkasują z ministerstwa pieniądze.Programy na papierze są tego typu jak antyagrasja,jak być dobrym ojcem,jak być dobrym kierowcą itp.
Na dzień dzisiejszy większość więżniów jest kwalifikowana do terapii,czy to alkoholowej czy narkotykowej tylko po to aby możnabyło brać za te osoby dodatkowe fundusze,Zakład Karny w Potulicach ma oddział terapeutyczny a wywozi swoich więżniów do Gębarzewa i na odwrót aby były sztuczne transporty za które też kasują pieniądze dodatkowe.
Terapie to zwykła fikcja.
Na więziennictwie nawet ktoś zarabia na paście do zębów,kremie do golenia,mydle i maszynkach do golenia gdyż sciąga to z chin.
Jest w Polsce około 80 tyś skazanych pomnożyć tylko zakup ilości pasty do zebów z 1 zł narzutem to gość za to że rozpakuje tylko paste do zębów z statku w Gdańsku ma 80 tysięcy miesięcznie plus drugie 80 tyś za krem do goleniaza mydła i dodatkowe 80 tyś za maszynki do golenia.Żyć nie umierać i tylko się modlić aby jak najwięcej zamykali.
W Polsce wszystkich bandytów umieściłby w takim Zakładzie Karnym jak Potulice a reszta powinna iść do domu i co najwyżej odrabiać kary na prace społeczne.
Na dzień dzisiejszy w takim Zakładzie Kanym jak Potulice faszeruje się skazanych psychotropami i to na umór i tylko po to by spali i był z nimi spokój.
Na dzień dzisiejszy w Polskich Zakładach Karnych siedzią osoby za pomówienia i inne rzeczy bo Sąd musiał skazać czy tak było czy nie było,bo wolał skazać biedaka jak z Prokuratorem bawić się w apelacje.
Na dzień dzisiejszy prawo pozwala na niewstawianie się na rozprawy Prokuratorowi i nie wstrzymuje to biegu sprawy i więc Prokuratorzy z tego prawa korzystają i nie wstawiają się na rozprawy bo i po co jak nie muszą a za nich w rolę Prokuratora wcielają się Sędziowie,najpierw odczytując akt oskarżenia a za chwile skazując delikwenta.Na dzień dzisiejszy z Sądu nie wysyłają wezwań na rozprawe tylko zawiadomienia o rozprawie z adnotacją ,że wstawiennictwo nieobowiązkowe i taki Sędzia się cieszy z tego,że taki staruch się nie wstawi na rozprawe gdyż może go wtedy bez skrupółów skazać nie widząc nawet w jakim jest stanie,czy chodzi,czy jest świadom.Wychodzą z założenia że sztuka to sztuka i tyle.Jest pełna znieczulica,a wręcz rutyna.
Na więżnia państwo płaci Zakładowi Karnemu około 5000 zł miesięcznie,że niby na utrzymanie co jest nie prawdą,gdyż na utrzymanie skazanego idzie ułamek tej kwoty,reszte pożera administracja,nikt nie mówi że w to są wliczone zarobki sw.Do tego dochodzą fundusze za terapie około 20000 zł miesięcznie za skazanego,za programy,transporty itp.To są chorendalne sumy w skali miesiąca w skali kraju.Sądy także zlecają sw przeprowadzenie kontroli w miejscu w którym ma być odbywany dozór elektroniczny za który też płacą i który to dozór mało kto otrzymuje.
Można by tu pisać i wymieniać bez liku,tak w koło.
Jeśli ktoś myślał że zmieni coś nowa Pani minister od więziennićtwa to się pomylił gdyż Pani minister nie jest wstanie nic zrobić oprócz przyznania sw podwyżki jak tylko zachcą ,gdyż jest to za duża grupa zawodowa mająca swoje związki zawodowe i zawsze mogą powiedzieć Pani minister ,, jak chcesz to weż idz sobie sama ich pilnuj a my idziemy na chorobowe i tyle ,,.
W takich Zakładach Karnych jest tyle sztucznych miejsc pracy stworzonych cożadna prywatna firma by tego nie wytrzymała,poprostu złota robota.
Tam jest taki obrót pieniędzy co się nikomu nie śni.
Od poniedziałku do piątku jadą transporty więziennie z jednego rejonu Polski na drugi które wiożą skazanych na dwa tygodnie w zamiennich za odróbke za picie piwa itp.
Codziennie jedzie kasa,kasa.
Niewiem czy wiecie ale po cłej Polsce są więzniowie wożeni konwojami policyjnymi na sprawy do Sądów za który to konwój policja inkasuje 20 zł od kilometra i przez to chętnie wożą w tą i z powrotem,jak najwięcej i jak najdalej.
Sąd i więzienie podlaga pod jedno ministerstwo,czyli pod ministerstwo sprawiedliwości i przez to jeden daje zarobić drugiemu.