Zaczne od plusów bo jest ich zdecydowanie mniej:
-kasa dobra i na czas
-praca czysta
-umowa o prace
Minusy:
-szef w goracej wodzie kapany
-ciagle zastraszanie
-stres
-nieuczciwe traktowanie wszystkich pracownikow
-osoba, ktora sie stara nie ma szans na awans, za to osoba z ukladami jak najbardziej
-pracownicy salonow traktowani jak maszyna do zarabiania albo jak murzyni, natomiast pracownicy "biura" to pupilki
-zwalniają z dnia na dzien bez podania powodu "bo tak", mimo starań, profesjonalnej osblugi wg standardow i wysokich wynikow sprzedażowych.
-nie uznali w zyciu zadnej reklamacji. Wszystkie odsylane do salonow z opinia negatywna i opisem: uszkodzenie mechaniczne, okulary uległy wypadkowi.
-wymagają od pracowników cudów, mimo iż ceny coraz większe a konkurencja nie śpi.
-sprzedają towar, ktory w innych optykach jest dostępny za połowe mnie.
-standardowe soczewki karzą sprzedawać w kosmicznych cenach, przy czym konkurencja tego samego producenta ma w niższych cenach średnio o 200zł.
-oszukują klientów twierdząc, że to dla nich"zdrowsze rozwiązanie"
-ROBIĄC PROMOCJĘ ZAWYZAJĄ NAJPIERW REGULARNE CENY. Słynna promocja "okulary w cenie ramki" polegała na podniesieniu ceny opraw z 199 do 249. Robienie wody z głowy. Klient zadowolony bo jest promocja, firma zadowolona bo nie straciła
-okradają partnerów franczyzowych.
-kaza robic cos wbrew sobie.
-chinskie okulary aborginal, polar glare ozzie itp warte w cenie hurtowej 20-30zł w salonie sprzedawane za 199zł. lekkie przegięcie pały.
-Wszystkie oprawy "markowe" i te tansze nie posiadają certyfikatów autentyczności ani jakości.
-manipuluja pracownikami. każą robić rzeczy niemożliwe po czym zwalniają bez słowa.
-Awansują pracowników według swojego widzi mi się a nie na podstawie stażu pracy i wynikow. Kazdego dnia moze prszyjsc osoba, ktora ma byc twoim kierownikiem nie majac zadnego pojecia o optyce ani o zarządzaniu zespołem.
Mogę wymieniać w nieskonczonosc, ale tyle wystarczy by kazdy przejzal na oczy.
nie polecam nikomu. Uwolniłam się wiosną tego roku z tej bandyckiej firmy, po czym jak wielu znajomych legło w długach, bo szef narzucał kosmiczne koszty franczyzowe. Nie masz za co jesc? Nie masz za co zaplacic? Nie masz za co przyjechac do pracy? Gówno to obchodzi pana Jacka. Najwazniejsze by kasa spłynęła na jego konto. Brak szacunku oby się to kiedyś odbiło.
Ci co bronią tej firmy niech będą czujni bo na nich tez przyjdzie pora, osoby ktore zostały pokrzywdzone tak jak ja zrozumieją.
Dodam również iż częste "szkolenia" to zwykła popijawa w której gwiazdą wieczoru jest...