Jak się pracuje w Zott Polska we Wrocławiu?
zarobki – dobre; lokalizacja - dobra (od jakiegoś czasu Zott to już też biura we Wrocławiu – wcześniej tylko w Opolu); duże budżety w marketingu; praca z największymi klientami sieciowymi – to Zott "na papierze"
A jak jest "w realu"? Koszmarnie... Czemu? Jest tak a nie inaczej w zasadzie z powodu jednego dyrektora sprzedaży (każdy kto go poznał wie o kim jest mowa). Można powiedzieć, że [usunięte przez moderatora] to standard "zarządzania personelem" w wykonaniu wspomnianego "dyrektora". Takich w sumie nieszczęśliwych ludzi powinno się izolować, a nie awansować.
Podwładni boją się mówić o tym więcej, choć w sumie komu i po co? - skoro i tak od lat nic się nie zmienia (nawet gdy wrzaski słychać dwa piętra wyżej...). Wniosek jest niestety jeden – upokarzanie ludzi w Zott jest "w modzie", a więc: "miało być tak pięknie, a jest jak w OSM", a może jeszcze gorzej bo pozory są zupełnie inne...bardzo to przykre, ale prawdziwe.
Ciekawe, że nadal mądrzy i wykształceni ludzie trafiają w to koszmarne miejsce...Pewnie to z powodu braku opinii o tej firmie. Jak się już uda "wyrwać" to już nawet nikt nie chce pisać o tym co tam się dzieje.