Piotr14.09.2017 19:24
Inne
Hm... a moze tak zamiast szkalowac wlascicieli, pojedziecie po bandzie i wystawicie opinie o pracownikach, co notorycznie sie spozniaja, albo
po prostu nie przychodza do pracy bo maja taka wizje, kradna i w ogole maja prace w du..? I mam na mysli nie tylko w/w miejsce ale caly Belchatow, powiat, wojewodztwo a nawet i caly kraj. Opinia o miejscu pracy to nie tylko "wlascicielstwo" ale tez ogolne warunki, podejscie innych pracownikow, a Belchatow niestety slynie w innych regionach jako zlepek pracownikow najgorszego sortu. Tylko narzekacie, ciagle wam malo i ciagle wam zle. Nikt was przeciez nie zmusza do tego byscie pracowali w miejscu gdzie szefostwo ma ciagle humory. Przeciez urzad pracy daje mozliwosci, wyciaga reke do mlodych, by ci otworzyli wlasny biznes i prowadzli go jak tylko chca.
Mam ponad 40 lat i dopiero od jakiegos czasu widze ze "to pokolenie"-czyli wlasnie Wy, wydajacy opinie zamiast zajac sie realizacja zadan wyznaczonych przez kierownika tudziez samego wlasciciela, usmiechajac sie do klienta, sprzedajac,etc.czyli jednym slowem: ROBIAC TO ZA CO WAM PLACA, wpychacie nos w nie swoje sprawy. Jakim prawem komentujecie i piszecie na forum o sprawach prywatnych wlascicieli.. gdzie mieszkaja, czyja wlasnosc itd.?Placa Wam za podgladactwo, podsluchiwanie i wynoszenie takich informacji na zewnatrz? Gdzie Wasza lojalnosc wobec PRACODAWCY. Zaznaczam PRACODAWCY......Narzekacie na umowy... przeciez sami sie na taka wspolprace zgodziliscie? Pracodawca ma prawo zaproponowac rozne formy wspolpracy i jesli komus one nie odpowiadaja, to po prostu niech nie marnuje swojego i innych czasu i zatrudni sie gdzies indziej. Niestety, ale wy sami jestescie sobie winni warunkow w jakich pracujecie przez to wasze ciagle krytykanctwo, narzekanie, obrzygiwanie innych.
Rekrutuje ludzi do pracy od 18 lat i uwierzcie mi, ze dzis dla pracownika nie plan dzialan na konkretny dzien jest najwazniejszy, a to za ile szefowa kupila nowy zegarek i co najwazniejsze.. skad miala na niego pieniadze? Pragnalbym abysmy sie zrozumieli.. wierze ze sa takie miejsca gdzie jest wam zle, nie spelniacie sie itd. Ale miejcie klase i piszac o pracodawcy poslugujcie sie argumentami, a nie osobistymi obserwacjami nt.zycia prywatnego wlascicieli. Swiat jest naprawde maly i pamietajcie ze w sieci nic nie ginie. Kilkakrotnie skreslilem osoby rekrutujace na wyzsze stanowisko lub na dajace naprawde swietne perspektywy rozwojowe i finansowe stanowisko tylko dlatego, ze gdzies w czelusciach internetu, "przeswietlajac" kandydata natrafilem na kwiatki w postaci obelzywych opinii i komentarzy. Mozna konkretnie wypowiedziec sie nt.miejsca pracy, ale nie rzygajac przy okazji na innych.