RECEPCJA -
Praca wydawała się pożądna, umowa o prace, 1800zł/netto wszystkie ubezpieczenia ale niestety prawda jest inna... PANUJE TAM OGROMNY SYF. ze wszystkim.
płacić niby płacą ale wiecznie są problemy, wiecznie leży komunikacja, brak przekazywania informacji zapominanie, Pani Dyrektor zgarnia wszystkie zaproszenia i ukłony i nie usłyszysz słowa dziękuję. Pani Sales Manager to sztuczna chuda brązowa niunia która nie ma żadnych kompetencji ale jest psiapsiółką Pani Dyrektor i Kierownika Recepcji. Na Wigilie dla pracowników nie ma pieniędzy ale na remonciki baru i mycie samochodu za 300zł na koszt hotelu to ma. Wiecznie zepsuta winda samochodowa i beznadziejny system jej otwierania. Ciągle są o coś pretensje do recepcjonistów, którzy muszą wszystkiego sami pilnować. Pani księgowa ciągle nie przychodzi, zapomina czegoś a doprosić się o wyrównanie wypłaty graniczy z cudem i trwa 2 tygodnie... Nie ma oczywiście problemu jak wpada do Pań kierowniczek na śniadanka hotelowe czy na kawkę.
A co do śniadań dla recepcjonistów ze zmiany porannej - tak, są to resztki po gościach hotelowych.
Miło i przyjemnie jest do pewnego momentu, póżniej same wygórowane wymagania, latanie z kołdrami po nocach.
A jak gość zrobi awanturę (bo kim on tam nie jest i mu interes nie poszedł) to mimo świadków i nagrań z kamer Pani Dyrektor nie stoi po stronie swoich pracowników.