Nie mogę wypowiedzieć się pozytywnie bo sama rozmowa przeczyła podstawom szacunku do osoby rekrutowanej.
Spóźniona rozmowa, mogę to zrozumieć - siła wyższa, biznes - nigdy nie wiesz gdzie pojawi się pożar.
Jednak podstawą kontaktów międzyludzkich jest kontakt wzrokowy lub przynajmniej postawa udawanego zainteresowania. Tutaj mieliśmy do czynienia z przedstawicielem firmy, Pani Monika?!,która "robiła" robotę na kompie, zadając mi pytania. Brak szacunku? Mówiąc delikatnie.
Następnie pojawił się jakiś facet, którego nawet nie było w agendzie, kompletnie nie wiedzący z kim rozmawia- podczas rozmowy rzucił tylko,że właśnie przegląda moje CV:)
Nikogo nie interesowało moje doświadczenie w branży, a jedynie otrzymałem jakieś korporacyjne pytanka z kursów dla spoconych menago z Bolandy...
Jeśli tak robią biznes i taka jest organizacja w firmie -a tak wynika z komentów na gowork- jak podejście do potencjalnego pracownika to cieszę się, że otrzymałem podziękowania za rozmowę.
Właśnie otrzymałem promesę o angaż od pracodawcy ze Skandynawii dla którego baza 4k euro netto nie jest problemem i nie błaźnił się korpo nowomową...