pracownik DOUGLAS WROCŁAW 22.01.2010 19:26
Inne
płacą początkowo 1300netto, zanosiło się na sympatyczną i bardzo przyjemną pracę...ale do czasu. Po tygodniu powoli pracownice pokazywały na co je stać.
1)mobing to podstawa tego sklepu (rozliczanie z każdego dnia sprzedażowego)
2)makijaż- jak typowa kur...(standard-masz być wizytówką sklepu, reklamować na sobie kosmetyki)-powiem szczerze....czasem wstydziłam się wracać do domu z taką tapetą-ale komu chce się zmywać makijaż po 8,5h w pracy-cieszyłam się że wreszcie idę do domu
3)walka o klienta typu: ja mu pierwsza powiedziałam :w czym mogę doradzić! (nie ważne że klient chce sam rozejrzeć się po sklepie i spławia początkowo ekspedientkę)
4)wciskanie na chama więcej niż jeden produkt-żeby wskaźnik sklepowy był wyższy (jak klientka wybierze jeden produkt, to wcale się nie zdziwię jak do kasy będzie czekała ok 15min)
5)ściany mają uszy-najlepiej z nikim o niczym nie rozmawiać, bo wszystko doniosą i dołożą swoje 5 groszy
6)ochrona-sympatyczni ludzie wynajęci przez zewnętrzną firmę- jednak Douglas pilnuje pracowników, żeby nie kradli czyli:
torebka wywrócona do góry nogami, wszelkie ciuchy,buty (dziewczyny wpadły na pomysł, żeby jeszcze staniki sprawdzać)
7)zajefajne szkolenia- masz znać każdą firmę selektywną, każdy produkt, główne jego składniki (idziesz na szkolenie np. z Kanebo- potem piszesz test-u nas jak się okazało dziewczyny pisały przy półce albo z notatkami na zapleczu-oczywiście jak księżniczka kierowniczka i zastępca poszli do domu), na pierwszy ogień do pisania idą osoby najkrócej pracujące..potem jest granie na zwłokę...aż do opuszczenia lokalu przez kierownictwo;
a z drugiej strony wygląda to tak- nie byłaś na szkoleniu a jest przewidziany test, który masz zdać- zaczyna się wielkie proszenie o jakiekolwiek notatki, których żadna "podobno" nie ma, co jest oczywiście nieprawdą...proś aż się skichasz
8)wydaje się, że jak w każdym sklepie-sprzedaż jest najważniejsza- nie tutaj!!-właź w tyłek wszystkim
9)pan [usunięte przez administratora]. regionalny - nie liczy się z nikim(chyba że z kierowniczką- tego też nie byłabym pewna)
10)wypożyczanie testerów-na porządku dziennym (do 3sztuk na 2-3dni)
11)koszyczki( np. za osiągnięty target jakiś tester perfum albo kremu sobie wybierasz z koszyczka-gorzej jak jakaś panna sobie upatrzy coś wcześniej wtedy jest problem)
12)paczki-miły podarunek-jednak same śmieci-czasem coś się trafi-z tego co wiem wszystkie dziewczyny handlują tymi paczkami na prawo i lewo( w umowie oczywiście jest "oficjalnie" zakaz)
13)najbardziej fałszywa, zakłamana osoba jaką niestety zdarzyło mi się poznać pracując dla tej firmy to [usunięte przez administratora] (na szkoleniach można dowiedzieć się dosłownie wszystko...tak więc ostrzegam przed Tą PANNĄ)