Opinia byłego kierowcy
Na plus właściwie tylko tyle, że wypłata przychodziła na czas i była wypłacana w dwóch transzach.
Jeżeli chodzi o resztę, przed zatrudnieniem radzę bardzo dokładnie ustalić, na jakich zasadach będziecie pracować, bo to, co jest ustalane na początku, nie zawsze wygląda tak samo w praktyce. Mówisz „poniedziałek–piątek”? Nie nastawiaj się, że tak będzie. Zdarzają się powroty w sobotę albo wyjazdy w niedzielę.
Jeżeli szybko wykonasz swoją pracę, też nie oznacza to, że masz wolny czas. Zawsze można znaleźć kolejny załadunek na następny dzień. Problem w tym, że dodatkowa praca jest rozliczana w ramach frachtu jako „premia uznaniowa”. A kiedy kończysz pracę w firmie, nagle okazuje się, że ta część wynagrodzenia jest uznaniowa i wypłata może wyglądać zupełnie inaczej, niż człowiek się spodziewał.
Samochody — Scanie. Usterki były zgłaszane Prezesowi, również przez WhatsApp. Wiadomości były wyświetlane, ale nie zawsze kończyło się to reakcją. Za to później potrafił pojawić się zarzut, że kierowca czegoś nie zgłosił. Warto więc zachowywać wszystkie zgłoszenia, żeby później nie było „nie wiedziałem, nie dostałem informacji”.
Jeżeli jesteś kierowcą, który ma po prostu jeździć, wykonywać każde polecenie, nie zadawać pytań i nie mieć własnego zdania — prawdopodobnie odnajdziesz się tutaj bez problemu. Jeżeli natomiast oczekujesz normalnego ustalania zasad, przestrzegania wcześniejszych ustaleń i możliwości powiedzenia „nie” bez konsekwencji, możesz się mocno zdziwić.
Moje doświadczenie z tą firmą jest takie, że kierowca ma być przede wszystkim dyspozycyjny i dostosować się do tego, czego w danym momencie oczekuje Prezes. Dlatego przed podpisaniem umowy radzę bardzo dokładnie dopytać o weekendy, dodatkowe załadunki, system wynagrodzenia i przede wszystkim o tę „premię uznaniową”.