Pracowałem w agencji Key4Work jako cieśla od marca 2023 roku i niestety nie mogę polecić tego pracodawcy. Choć w mojej umowie o pracę wyraźnie zapisano, że podlega ona przepisom układu zbiorowego CAO Bouw & Infra, agencja w praktyce nie przestrzegała w pełni wiążących regulacji tego porozumienia. Moje doświadczenia oraz wnikliwa analiza moich dokumentów wskazują na poważne nieprawidłowości w zakresie wypłat, obsługi kontraktów oraz ogólnego traktowania pracowników.Z mojej perspektywy najpoważniejsze problemy to:Niepełne przestrzeganie CAO i zasady równego traktowania (Inlenersbeloning): Mimo że CAO Bouw & Infra miało zastosowanie do mojej umowy, moja stawka godzinowa oraz zwroty kosztów dojazdów kilometrowych nie odzwierciedlały w pełni wiążących wytycznych prawnych. Zgodnie z zasadą Inlenersbeloning, tymczasowi pracownicy budowlani (bouwplaatswerknemers) mają prawo do równego wynagrodzenia i takich samych dodatków. W szczególności zwrot kosztów dojazdu wielokrotnie naruszał wiążący Artykuł 5.9 (Reiskostenvergoeding), który określa sztywną stawkę za kilometr dla pracowników dojeżdżających na miejsce projektów.Manipulacje umowami: W trakcie mojego zatrudnienia dochodziło do sytuacji związanych z retroaktywną zmianą dat na umowach (wsteczne datowanie). W mojej ocenie było to wykorzystywane do sztucznego manipulowania systemem fazowym umów agencyjnych (fasesysteem) na moją niekorzyść.Praktyki związane z godzinami urlopowymi: Agencja zarządzała moimi uprawnieniami urlopowymi w bardzo wątpliwy sposób. Automatyczne dopisywanie ułamka dziesiętnego godziny z mojego banku urlopowego do cotygodniowych pasków wypłat sztucznie zawyżało stawkę godzinową na papierze. Co więcej, przymusowe wypłacenie wszystkich zgromadzonych godzin urlopowych na koniec roku spowodowało, że na początku stycznia zostałem z zerowym stanem konta urlopowego. Skutkowało to bezpośrednio bezpłatnym tygodniem, co w mojej opinii było celowym działaniem mającym na celu opóźnienie mojego przejścia do kolejnej fazy kontraktu.Nieuczciwe praktyki mieszkaniowe: Doświadczyłem nagłych i z mojego punktu widzenia całkowicie bezpodstawnych żądań zmiany zakwaterowania pod wymyślonymi pretekstami.Odwet i bezprawne zwolnienie: Najbardziej krytyczna eskalacja miała miejsce w styczniu. Natychmiast po tym, jak oficjalnie poprosiłem o korektę moich godzin urlopowych, kierownictwo w ramach ewidentnego odwetu podjęło próbę zwolnienia mnie z dnia na dzień. Gdy próbowałem rozmawiać o moich prawach, mój przełożony napisał mi wprost w wiadomości: "but this kind of talking i dont like/want. so then i decide when you go" ("ale takiej rozmowy nie lubię/nie chcę. więc wtedy ja decyduję, kiedy odchodzisz"). Działanie odwetowe było całkowicie nielegalne, ponieważ pracowałem na gwarantowanym kontrakcie Fase A bez klauzuli agencyjnej (zonder uitzendbeding), co oznacza, że agencja była prawnie zobowiązana do przestrzegania ustawowych okresów wypowiedzenia. Sytuacja ta osiągnęła punkt kulminacyjny później, gdy oficjalnie zwolniono mnie z kontraktu Fase B w momencie, gdy przebywałem na oficjalnym zwolnieniu chorobowym, co bezpośrednio narusza surowy, holenderski ustawowy zakaz zwalniania chorych pracowników (opzegverbod bij ziekte zgodnie z holenderskim Kodeksem Cywilnym / Burgerlijk Wetboek).Poważnie rozważam skierowanie tej sprawy do odpowiednich organów prawnych oraz organizacji pracowniczych w Holandii. Posiadam pełną dokumentację (wszystkie umowy, paski wypłat oraz historię korespondencji), która potwierdza każdy z przedstawionych tutaj zarzutów. Zdecydowanie zalecam każdemu, kto szuka uczciwego i zgodnego z prawem zatrudnienia w holenderskim sektorze budowlanym, dokładne sprawdzenie wszystkich dokumentów przed podpisaniem czegokolwiek z tą agencją.