Aplikowałem na stanowisko Sales Manager (Polska/Ukraina) w CONTAINEX (WALTER GROUP), Wiener Neudorf. Opiszę sam przebieg rekrutacji — powiedział mi o firmie więcej niż samo ogłoszenie.
Składałem aplikację dwukrotnie — we wrześniu 2025 i w czerwcu 2026 — i za każdym razem dostawałem automatyczną odmowę w ciągu kilku dni. Na rozmowę zaproszono mnie dopiero po tym, jak sam poprosiłem o feedback. Rozmowa przebiegła dobrze i zostawiła pozytywne wrażenie.
Spełniałem wymagania z ogłoszenia w całości: polski C1, niemiecki B1 potwierdzony oficjalnym certyfikatem TELC (ogłoszenie wymaga min. B1), doświadczenie w sprzedaży, oraz pełna gotowość do przeprowadzki i delegacji. Na pytanie o mobilność odpowiedziałem jednoznacznie — jestem w pełni dyspozycyjny, bez ograniczeń.
Zwróciło moją uwagę, że na rozmowie padły pytania o rodziców, partnera i dzieci. Formalnie w kontekście gotowości do relokacji — ale w austriackich realiach (Gleichbehandlungsgesetz) to obszar co najmniej wrażliwy.
Mimo pełnej zgodności z wymaganiami otrzymałem odmowę z uzasadnieniem „brak odpowiedniego stanowiska". W tym samym czasie firma nadal aktywnie prowadzi nabór na niemal identyczne role (m.in. „Sales Manager Polen") — ogłoszenia pozostają online.
Dla mnie to sygnał, że rekrutacja działa raczej jako stały lejek niż realne poszukiwanie kandydata na konkretne stanowisko. Jako osoba z doświadczeniem w sprzedaży zwróciłem też uwagę, że z rozmowy nie wyłonił się jasny obraz przewagi oferty na rynku polskim i ukraińskim — a to zwykle pierwsza rzecz, o którą pyta klient.
Ocena 3/5 — rozmowa była kulturalna i profesjonalna, ale sam proces i sprzeczność w uzasadnieniu odmowy pozostawiają mieszane wrażenie. Osobom rozważającym aplikację radzę dokładnie dopytać o zakres roli i realia stanowiska.