Firma ogłasza się jako agencja marketingowa i publikuje ogłoszenia na młodszego specjalistę ds. marketingu. Kiedyś mieli tylko umowę o dzieło, teraz oferują zlecenie, ale na szemranych warunkach. Praca polega na pozyskiwaniu darczyńców w formie door2door czyli chodzimy po domach i klatkach schodowych aby podpisać umowę z osobą chętną do wspierania jakichś organizacji charytatywnych. Jest to fundraising, ale oni będą to nazywać "marketingiem bezpośrednim".
Praca zaczyna się w biurze od godziny 10, koło godziny 13 wychodzi się w "teren" i wraca do biura często po godzinie 22 więc można zapomnieć o życiu prywatnym. Osoby, które tam pracują są od tej pracy uzależnione. Wszystkie znajomości i relacje tworzą się w pracy. Po zakończeniu współpracy oczywiście każdy urywa kontakt. Za cały taki dzień pracy płatne są tylko 4h. Nigdy więcej. Niezależnie czy byłeś 8,10,12 godzin w tym terenie. Jak ci się uda to dostaniesz premie za wyniki, ale równie dobrze może ci iść słabiej i ci podziękują po tygodniu.
Rekrutują każdego kto nie ma doświadczenia albo ma go niewiele. Dużo manipulacji, wmawiania ile to kiedyś nie będziecie zarabiać jak otworzycie swoją firmę. Atmosfera na pierwszy rzut oka wydaje się fajna póki nie przestaniesz się uśmiechać. Wtedy jesteś nie pozytywny i psujesz morale zespołu. Broń Boże powiedzieć przy ownerze, że jesteś zmęczony. Każdy ma tryskać i zarażać energią 24/7. W przeciwnym razie również ci podziękują. Tak samo jeśli np chcesz pracować tylko 4h, za które jest ci płacone to nazwą to "zejściem z terenu" a to jest niedopuszczalne.
Praca mogłaby być fajna gdyby były normalne warunki i firma skupiała się naprawę na pomocy a nie na zarabianiu wszelkim kosztem. Jeżeli ktoś ma znajomych, relacje, rodzinę i hobby to odradzam.
Rozumiem wszystkie opinie, które nazywają firmę sektą. Działa na bardzo podobnych zasadach-relacjach czyli odcinka od wszystkiego innego co nie jest związane z pracą, po rozstaniu utrata wszelkiego kontaktu, jeśli ci podziękują to tylko dlatego, że albo się nie nadajesz albo jesteś niegodny tej wspaniałej pracy. Tak samo rozumiem opinie z MLM. Może nie jest to w 100% to samo, ale tworzenie struktur w tych firmach (bo to nie tylko jedna) inspirowana jest właśnie MLM.