Zdecydowanie nie polecam zostawiania motocykla w tym miejscu.
Nie wiem, czy za naprawę odpowiedzialny jest właściciel, czy jego brat, dlatego piszę ogólnie o całej usłudze. Oddałem motocykl, który miał problem z odpalaniem. Otrzymałem go z powrotem z tym samym problemem, a dodatkowo z uszkodzoną obudową zegarów.
W trakcie jazdy próbnej urwała się linka gazu — rozumiem, że takie rzeczy w starym motocyklu mogą się zdarzyć. Problem w tym, że zamontowano drugą, która nie pasowała prawidłowo. Rolgaz się zacinał, nie odbijał jak powinien, a guma manetki nie pasowała do obudowy linki gazu.
Przy wymianie linki została dodatkowo połamana obudowa zegarów, która jednocześnie służy do mocowania przewodów hamulcowych i linek gazu. Zamiast profesjonalnie rozwiązać problem, cały kokpit został spięty plastikowymi opaskami zaciskowymi.
Co najgorsze, początkowo padła sugestia, że uszkodzenie mogło powstać podczas wykonywania naprawy. Kiedy jednak okazało się, że element jest drogi, wersja wydarzeń się zmieniła — nagle obudowa miała być uszkodzona już przed serwisem, a opaski miały zostać założone dlatego, że kokpit „dziwnie się ruszał”.
Nie będę już nawet rozwijał argumentów w stylu, że wykonanie naprawy „się nie opłacało” ani sugestii, że skoro uważam naprawę za prostą, to sam powinienem naprawiać motocykle. Klient oddaje motocykl do warsztatu właśnie po to, żeby otrzymać sprawny i prawidłowo wykonany serwis, a nie dodatkowe uszkodzenia i prowizoryczne rozwiązania.
Warto również zwrócić uwagę na daty opinii w Google. Nie sugerowałbym się bezkrytycznie pozytywnymi opiniami wystawionymi ponad rok temu, ponieważ z tego, co udało mi się ustalić, obecne przedsiębiorstwo zostało założone dopiero w tym roku. Dlatego moim zdaniem starsze opinie niekoniecznie odzwierciedlają jakość usług świadczonych obecnie.
Podsumowując: motocykl nie został naprawiony, pojawiły się dodatkowe problemy, uszkodzono element motocykla, a sposób podejścia do odpowiedzialności za powstałą szkodę oceniam bardzo negatywnie. Zdecydowanie nie polecam tego miejsca i sam na pewno więcej z niego nie skorzystam.