Z całego serca chcemy podziękować pani Joannie Jagiełło za ogromną pomoc, jaką okazała naszemu tacie – byłemu żołnierzowi. W najtrudniejszym momencie jego życia pojawiła się osoba o wielkim sercu, która bezinteresownie, z czystej dobroci i empatii, zrobiła dla nas więcej, niż potrafimy wyrazić słowami.
Pani Joanna załatwiła naszemu tacie lekarzy — lekarzy, którzy uratowali mu życie. Każdego dnia także z własnych pieniędzy kupuje potrzebne rzeczy, przywozi śniadania, obiady i kolacje, troszcząc się o niego jak o najbliższą rodzinę. To pomoc płynąca prosto z serca, prawdziwe serce na dłoni.
To nie była pomoc „z obowiązku” ani dla pieniędzy — to była prawdziwa troska o drugiego człowieka. Dzięki jej zaangażowaniu, cierpliwości i determinacji nasz tata dziś żyje i może być z rodziną.
Są ludzie dobrzy… i są tacy wyjątkowi jak pani Joanna — prawdziwy anioł. Nigdy nie zapomnimy tego, co dla nas zrobiła. Dziękujemy z całego serca.