Każdemu kto szanuje swój czas i pieniądze radzę trzymać się z dala od Just Gravity, podczas naszej niemal półrocznej współpracy oszukiwani byli klienci, oszukiwani byliśmy my jako zespół. Klientom nie dowożono ułamka obietnic - satysfakcja klienta liczy się jedynie do momentu podpisania zobowiązania, a za nierealne obietnice składane klientom przez zarząd odpowiedzialność ponosi zespół pracujący od poniedziałku do niedzieli oraz wielokrotnie nocami - bez wynagrodzeń. Jeśli ktoś lubi historię to jest to wyjątek dla którego warto odwiedzić to miejsce, by poczuć prawdziwy klimat obozu pracy.
Pan S. i Pani L. to ekipa "sprzedawców" nastawionych na własny zysk, bynajmniej nie ekspertów chcących realizować deklarowaną misję wobec klientów, choć taki obraz właśnie próbują kreować. Cały nasz zespół nie otrzymał ani jednego wynagrodzenia przez wiele miesięcy pracy bez umów "to nowa firma, szykujemy je" - słyszeliśmy nieustannie. Pan S. uwielbia powtarzać zasadę trzech filarów - "zasad" opartych na ownership'ie - jednak sam nie ponosi odpowiedzialności za swoje deklaracje i zobowiązania. Firma ta jest nastawiona na wyzysk pracownika jak i klienta, unikanie podatków, maksymalizację zysku poprzez wymuszenie na kliencie długiego (1 rok+) zobowiązania umową "dla jego bezpieczeństwa", a tak naprawdę dla zachowania jakiejkolwiek płynności owej dwójki.
Niestety dopiero po czasie dowiedzieliśmy się że to nie pierwszy biznes jegomościa - nazwa firmy się zmienia, schemat pozostaje ten sam.