Kupiliśmy mieszkanie od pani Kingi i niestety jesteśmy bardzo rozczarowani. Sam układ mieszkania jest naprawdę świetny i to właśnie on przekonał nas do zakupu. Niestety na tym lista plusów praktycznie się kończy.
Firma kreuje się na biuro klasy premium, jednak po odbiorze mieszkania odnieśliśmy wrażenie, że standard „premium” kończy się w momencie podpisania umowy. Później klient zostaje sam z problemami i niedoróbkami. Mamy wręcz wrażenie, że po sprzedaży przestaje się liczyć, bo przecież kredyt na 25 lat został już podpisany.
Mieszkanie miało być gotowe do wprowadzenia, a tymczasem znaleźliśmy mnóstwo rzeczy, które nie powinny mieć miejsca w nowym lokalu. Na projekcie oraz wizualizacjach mieliśmy mieć ozdobne listwy na ścianach. Ostatecznie ich nie wykonano i nikt nawet nie poinformował nas o tej zmianie.
Na ścianach pojawiły się wyraźne okrągłe ślady i wybrzuszenia – wygląda to tak, jakby tynk został wciągnięty, przez co ściany nie prezentują się estetycznie. Ściana przy kominie pękła praktycznie na pół – przez środek biegnie wyraźna pionowa rysa. W mieszkaniu, które dopiero zostało odebrane, takie rzeczy po prostu nie powinny mieć miejsca.
Listwy przypodłogowe zostały zamontowane bardzo nieestetycznie, miejscami wycieka spod nich silikon. Podłoga w kilku miejscach wyraźnie się ugina. Nie jesteśmy fachowcami, ale nowe mieszkanie nie powinno sprawiać takiego wrażenia już od pierwszych dni użytkowania.
Kuchnia również pozostawia wiele do życzenia. Szafki są krzywo zamontowane i nie zostały prawidłowo wypoziomowane, co widać gołym okiem. Blaty posiadają uszczerbienia, choć mieszkanie miało być nowe i gotowe do zamieszkania. Dodatkowo instalacja została podłączona nieprawidłowo – z kranu zamiast gorącej wody leci jedynie letnia. To kolejna rzecz, którą musimy zgłaszać i naprawiać, mimo że kupowaliśmy mieszkanie wykończone „pod klucz”.
Drzwi wejściowe to kolejne ogromne rozczarowanie. Wokół zamka znajdują się niepotrzebne, nieestetyczne otwory, które wyglądają tak, jakby ktoś kilkukrotnie źle wiercił i zostawił ślady bez żadnego estetycznego wykończenia. Same drzwi są bardzo słabo wyciszone i sprawiają wrażenie najtańszego dostępnego modelu. W mieszkaniu pokazowym standard był zdecydowanie wyższy, dlatego trudno nie odnieść wrażenia, że klientowi pokazuje się jedno, a po odbiorze dostaje coś zupełnie innego.
Najbardziej rozczarowało nas jednak podejście do klienta. Każde pytanie kierowane do pani Kingi sprawiało wrażenie, jakby było dla niej problemem. To nie pani Kinga będzie spłacała kredyt przez najbliższe 25 lat, tylko my. Mamy więc pełne prawo pytać o wszystko, co dotyczy naszego mieszkania i oczekiwać rzeczowych odpowiedzi, a nie odnosić wrażenie, że przeszkadzamy.
Pan Damian przed podpisaniem protokołu odbioru był bardzo pomocny, uprzejmy i zaangażowany. Niestety po podpisaniu dokumentów odnieśliśmy wrażenie, że nagle przestaliśmy być ważnymi klientami, a nasze pytania stały się niemile widziane.
Naprawdę szkoda, bo sam projekt osiedla i układ mieszkania bardzo nam się podobają. Niestety jakość wykończenia i obsługa po sprzedaży zupełnie nie odpowiadają wizerunkowi firmy, która przedstawia się jako marka premium. W naszym odczuciu „premium” obowiązuje tylko do momentu podpisania umowy. Później klient zostaje z niedoróbkami, poprawkami i poczuciem, że najważniejsze było jedynie doprowadzenie do sprzedaży. Kupując nowe mieszkanie za ogromne pieniądze, oczekiwaliśmy jakości i profesjonalizmu. Zamiast tego od pierwszych dni musimy walczyć z kolejnymi usterkami i prosić się o zainteresowanie naszymi zgłoszeniami.