Stanowczo przestrzegam przed współpracą z tym wykonawcą! Rozpoczyna remonty, wyciąga tyle pieniędzy ile się tylko da a następnie przerywa prace.
Pan na początku był bardzo sympatyczny i uprzejmy. Podpisaliśmy umowę - zażyczył sobie aby wypłacać mu określoną kwotę każdego dnia - co też robiłem - przekonany, że skoro mamy podpisaną umowę, mam potwierdzenie przelewów z banku to jestem zabezpieczony. Niestety to był mój błąd. Pan Mariusz miał dokończyć remont łazienki, w ciągu pierwszych 3 dni prace szły całkiem sprawnie. W kolejnych dniach robił jednak coraz mniej, żądając codziennie coraz większych kwot. W końcu zostało tylko 1000 zł które zgodnie z umową mam mu wypłacić - jednak tu powiedziałem, że wypłacę dopiero wtedy kiedy wszystkie prace będą ukończone. Pan Mariusz wtedy stwierdził, że wszystkie przyłącza wodne w mojej łazience są zrobione niezgodnie ze sztuką i że on może je poprawić - co wiąże się ze skuciem płytek, przerobieniem przyłączy, i ponownym położeniem płytek. Za całość zażądał dopłaty przeszło 7000 zł. Nie zgodziłem się. Wówczas stwierdził, że nie będzie dalej kontynuował remontu bo moja łazienka nie spełnia wymogów technicznych a on sam nie będzie brał za to odpowiedzialności. Chociaż Pan Mariusz twierdzi, że przyłącza są zrobione niezgodnie ze sztuką to jednak nie przeszkadzało mu to wcześniej zamontować na te przyłącza baterii i położyć płytek - oczywiście o tym nic wtedy nie mówił - zaczął dopiero wtedy kiedy wziął już większą część pieniędzy. Zażądałem od Pana Mariusza zwrotu części pieniędzy - oczywiście zero odpowiedzi.
Udało mi się znaleźć kontakt do innej osoby którą w podobny sposób Pan Mariusz potraktował - rozpoczął remont, wyciągnął pieniądze i porzucił swoje prace.
Pan Mariusz przedstawia się jako zespół fachowców, jednak odniosłem wrażenie, że osoby które były to ludzie przypadkowi, z ogłoszenia. Byłem świadkiem jak Pan Mariusz dzwonił do swojego pracownika który miał u mnie malować - zaczęli się kłócić o pieniądze, chwilę później Pan Mariusz zadzwonił do mnie i powiedział, że u tego pracownika wyczuł alkohol i żebym go wyrzucił oraz przeszukał czy czasem nic nie ukradł. Bezczelnie kłamał.
“Ekipa” Pana Mariusza uszkodziła mi futrynę drzwi, wylewała fugę do wc (chociaż prosiłem by tego nie robili).
Straciłem pieniądze, czas i dużo nerwów: nigdy nie zgadzajcie się na żadne dniówki, płaćcie tylko za dobrze wykonaną pracę.
W mojej sytuacji pozostaje tylko założenie sprawy w sądzie cywilnym i próba odzyskania pieniędzy.