Firma szukała sprzedawcy w sklepie odzieżowym z wynagrodzeniem od 5384 do 6850 zł brutto. Była oferowana umowa o pracę, praca także w soboty i kontakt z marką premium. Wymagali m.in. elastyczności oraz znajomości trendów i języka obcego.
Jak wyglądała naprawdę atmosfera i podejście do pracy w tej firmie? Ile faktycznie dało się wyciągnąć na tym stanowisku i czy premia była możliwa?