Była nie wróci24.02.2026 16:43
Były pracownik
Dołączyłam do praktycznie pustego działu, którzy wcześniej opuścili prawie wszyscy pracownicy. Nowej załodze rysowano świetlane plany na przyszłość. Po zostawaniu na bezpłatne nadgodziny, żeby wyrobić się z robotą (której było tyle, że większość wysiadała nerwowo, zawsze były tyły), trzeba było się użerać ze współpracownikiem, który według mnie był rakiem tego działu, a jako jedyny zostawał, gdy reszta współpracowników rotowała. Dostałam umowę o pracę z podwyżką po okresie próbnym, to akurat na plus. Potem dostałam następną umowę na czas nieokreślony i parę miesięcy później bez żadnego ostrzeżenia wzięto mnie na dywanik i wręczono do podpisania NA JUŻ zakończenie współpracy za porozumieniem. Nie mogłam wyjść, póki tego nie podpisałam. Żałuję, że nie wyszłam siłą i nie złożyłam sprawy do PIPu. Potem dowiedziałam się, że tego samego dnia w różnych działach w Polsce zrobiono ten sam numer "wybranym" pracownikom.