Dodaję tego posta ku przestrodze podejmowania współpracy z tym człowiekiem. Sam chciałbym tego posta przeczytać zanim zdecydowałem się na skorzystanie z usług "firmy" Hubol.
Generalnie wszystkie negatywne opinie pod usługami tej "firmy" są prawdziwe. Powiedziałbym nawet bardzo wyważone.
Nazwa firmy jest w cudzysłowach nie przypadkowo. To żadna firm tylko .... czytajcie dalej a sami sobie odpowiecie.
Gościu bierze zlecenia, zaliczki, potem częściowo realizuje zlecenie a resztę w nieskończoność przekłada, na wszystko ma jakąś wymówkę, to bus to koparka, to deszcz to brak deszczu i tak w nieskończoność, ogólnie chyba ze mną przerobił już wszystkie możliwe wymówki, a dalej ciągle jakieś wymyśla. Zwykły ściemniacz i to w "żywe oczy". Ciśnie ściemę mimo tego że, wszyscy dookoła (może poza tym panem ) są świadomi tego że to jest kolejna zmyślona historyjka. Tyle przypadków ile temu gościowi się przydarza to jest jakiś rekord Ginesa, prawdziwy "pechowiec". Na początku to jest śmieszne ale później już męczy.
Finalnie nie kończy zlecenia, zostawia niedokończoną robotę i nie oddaje zaliczek mimo zapewnień że to zrobi (już od ok ponad pół roku). Ale nawet to nie jest w tym wszystkim najgorsze....
Jakość wykonanych usług to jest jakaś kpina. Ślepy z jedną ręką by to lepiej zrobił. Generalnie wykonawstwo tego pana nadaje się na osobny kanał na Youtube. Tam by zrobił furorę bo w ogrodnictwie to raczej miejsca nie zagrzeje. Sam bym pewnie nieźle przy takich filmikach się ubawił gdyby nie to że chodzi o mój ogród.
Jednym słowem większość rzeczy jest do poprawy, bo albo jest źle krzywo albo zupełnie bez sensu. A już na pewno odradzam robienie nawodnienia u tego pana. Gościu się zupełnie nie zna i robi takie babole że głowa mała. Kompletnie nie zna się na rzeczy. Ktoś kto o tym zupełnie nie ma pojęcia ale potrafi logicznie myśleć zrobiłby to dużo lepiej.
1. zraszacze rozmieszczone zupełnie bez żadnej logiki, albo "przestrzeliwuja" i leje się na elewację, na ogrodzenie, do sąsiada, na drogę itd, albo nie pokrywają zakładanej powierzchni. Wykonawca twierdzi że to kwestia regulacji, kiedy nawet na logikę można dojść do wniosku(wystarczy logicznie myśleć - tylko tyle i aż tyle) że to przy takim układzie jest nie do zrobienia bez przestawienia istniejącego i dołożenia dodatkowego zraszacza.
2. jakość wykończenia masakra - gumowe szlaufy wystajace z ziemi w kolorze oczojeb***wym, zupełnie do niczego nie pasującym. Potem jeszcze bardziej prymitywna i nieudolna próba zakrycia tego stwarzająca zagrożenie dla osób jak np. dzieci - luźne elementy, przewracająca się konstrukcja.
3. okablowanie nawadniania - luźne wiązki przewodów (pojedyncze kabelki do zaworów, nawet nie w kablu czy w peszelu) przysypane kilkom milimetrami żwirku lub kamyczków, prześwitujące w niektórych miejscach z ziemi a po dniach i lekkim wietrze będące już zupełnie odsłonięte. Byle pies w kilka chwil by je wykopał.
4. instalacja skrzynki z zaworami w taki sposób iż mimo że jest podłączenie do sprężarki to nie ma fizycznej możliwości się do niego wpiąć.
5. wykończone (zapiankowane) doprowadzeni kabli do budynku gdzie po zpiaankowaniu dziury i po poprawce przeze mnie fuszerki w wystającymi kablami z ziemi, pan ogrodnik przyznaje że nie położył jeszcze wszystkich kabli bo mu nie "przyszły".
I wiele inny takich "ciekawostek wykonawczych". Tego jest dużo więcej.
Jeżeli jednak kogoś nie przekonały negatywne komentarze do tej "firmy" to zapraszam do mnie. Chętnie pokażę dzieło tego pana. Naprawdę nie chcecie tego doświadczyć. Szkoda nerwów i czasu, o pieniądzach już nawet nie mówiąc.
Ew. proszę o kontakt na maila podeślę zdjęcia/filmiki. Na żywo oczywiście lepiej obejrzeć ale zdjęcia już mówią dużo. Nie wszyto mam utrwalone zdjęciami (a szkoda) a zacząłem już cześć rzeczy poprawiać. Mimo wszystko zdjęcia realizacji, które zacząłem wykoknywać dopiero od pewenego momentu mówią już wiele. Generalnie stopniowo wszystko trzeba bezie przerobić lub poprawić.
Ja już nie chcę żeby ten człowiek cokolwiek dotykał, bo nie wierzę że jest w stanie zrobić cokolwiek solidnie. Więc poprawiam na własną rękę w międzyczasie zaczynam walczyć o zadośćuczynienie wyrządzonej krzywdy (to mi trochę blokuje poprawki) oraz prane wyegzekwowanie zwrotu wpłaconych zaliczek na niezleralizową część zlecenia.
Mail do kontaktu osób które chciałyby na żywo obejrzeć dzieło wykonawcze firmy Hubol, dostać zdjęcia poglądowe "realizacji", w celu rozwiania wątpliwości, lub także czują się pokrzywdzone w wyniku działania tego "przedsiębiorcy", zapraszam do kontaktu: poszkodowani.przez.hubola[małpka]gmail.com.
Naprawdę trzeba zakończyć działanie tej firemki i zapobiec wyrządzaniu dalszych skód. Bo tak to trzeba nazwać to wykonawstwo to tylko same szkody. I najważniejsze... nie dawajcie żadnych zaliczek bo już tego nie odzyskacie. Radzę omijać tego wykonawcę szerokim łukiem.