Firma szukała asystenta ds. obiegu dokumentów na umowę zlecenie. Dawali 30 zł brutto na godzinę i pełne wdrożenie do pracy. Praca była stacjonarna, od 8 do 15, z możliwością zdobycia doświadczenia w branży dźwigowej.
Jak wspominacie atmosferę i faktyczny zakres obowiązków? Czy wynagrodzenie było adekwatne do ilości pracy i wsparcia ze strony zespołu?