Nicelogin14.05.2026 15:05
Inne
Byłem przełożonym tej pani. Cała jej praca koncentrowała się na deprecjonowaniu innych i donoszenu każdemu, kto się tylko nawinął na innych współpracowników. Robiła to bez wdzięku, ale z zauważalnym doświadczeniem. Pomimo tego, że kontrakt zakładał pracę w terenie, za każdym razem jak się do niej dzwoniło była w domu i słychać było krzyki jej potomstwa. Paragraf "60" w najgorszym możliwym wydaniu. Przestrzegam przed współpracą, widząc co się dzieje zapytaliśmy ludzi z branży w firmach w których "pracowała" i schemat niestety powtarza się od lat.