Ktoś może napisać, jak kiedyś wyglądała praca jako kierownik produkcji (specjalista ds. operacyjnych) w tej firmie? Czy rzeczywiście wymagali technicznej wiedzy IT i doświadczenia ze stacjami paliw, czy też wystarczało coś innego?
W ofercie oczekiwali odporności na stres, wielozadaniowości i pracy zadaniowej. Nie podali pensji. Pisali o rozwoju zawodowym i wpływie na rozwój firmy.