Dzielę się swoimi obserwacjami, żeby każda nowa osoba wiedziała, na co się pisze.
Plusy:
Wypłata zawsze na czas <3
Wolne i urlopy bez problemu do wybrania.
Ludzie w zespole – w firmie pracują naprawdę mądrzy, ambitni i kompetentni specjaliści ( albo pracowali 😉)
Minusy i codzienność:
Brak systemów i chaos: Wszystko stoi na arkuszach i kartkach. Priorytety zmieniają się z dnia na dzień. Standardem jest ustalenie czegoś na osobności z szefem, po czym wchodzi decyzja zupełnie inna, o której dowiadujesz się na końcu lub od osób trzecich.
Mikrozarządzanie i AI jako najwyższy autorytet: Szef ingeruje w absolutnie każdy obszar i uważa się za znawcę w większości dziedzin. Mimo obecności świetnych specjalistów, ostateczne zdanie często należy do narzędzi AI, do których przełożony ma bezkrytyczne zaufanie – nawet w sytuacjach, gdy generowane przez nie rozwiązania działały na bezpośrednią szkodę firmy.
Testy z materiałów (np. Hormoziego): W firmie wdrażane są teorie biznesowe (m.in. Alex Hormozi), z których organizowane są wewnętrzne testy. Podejście do nich bywa traktowane jako wyznacznik inteligencji pracownika (pojawiały się tu bardzo bezpośrednie, uwłaczające komentarze ze strony przełożonego). Problem w tym, że stosowanie tej wiedzy w praktyce i tak zależy wyłącznie od aktualnego humoru szefa – raz dana teoria jest wzorem, innym razem jest negowana. Jeśli w danym momencie jest wzorem, nie koniecznie pasuje do profilu biznesowego danego obszaru.
Brak przestrzeni na odmienne zdanie: Jakiekolwiek „nie” czy próba merytorycznej dyskusji są odbierane bardzo źle i natychmiast przekładają się na podważanie kompetencji pracownika. Prezentując cokolwiek, trzeba być przygotowanym na krytykę jeszcze zanim zdąży się odezwać i przedstawić argumenty.
Praca za 3-4 osoby i powiększanie zakresu zadań: Gdy ktoś odchodzi lub zostaje zwolniony, jego obowiązki spadają na resztę. Propozycja objęcia wyższego stanowiska czy kierowania zespołem wiąże się w praktyce wyłącznie z przyjmowaniem kolejnych odpowiedzialności i rozszerzeniem zakresu obowiązków, bez adekwatnego wsparcia czy zmiany wynagrodzenia, za to z pretensjami.
Narzędzia i brak szkoleń: O nowoczesnym sprzęcie można zapomnieć – praca na ciągle zawieszających się komputerach to codzienność. „Szkolenia” z nowych programów polegają na odsyłaniu do YouTube'a lub pytaniu AI.
Stresujący proces odejścia: Rozstanie z firmą bywa bardzo trudne i obciążające psychicznie. Podczas rezygnacji pojawia się silna presja przez co cała procedura przebiega w napiętej i stresującej atmosferze.
Nadgodziny i zastępstwa: Granice dostępności są mocno rozmyte, nadgodziny oddawane głównie w formie czasu wolnego. Po powrocie z urlopu brak zastępcy oznacza konieczność odrabiania nagromadzonych zaległości, co generuje kolejne nadgodziny.
Jednostronność: Przy jakichkolwiek konfliktach czy nieporozumieniach wysłuchiwana jest tylko jedna strona.
Dla kogo to miejsce?
Dobre jako praca przejściowa dla osób z dużą odpornością na krytykę, które szukają wykonywania poleceń bez zadawania pytań i potrafią przytakiwać niezależnie od logiki sytuacji. Jeśli szukasz poukładanego środowiska, partnerstwa i szacunku do wiedzy eksperckiej – mocno się tu zmęczysz.