Bardzo odradzam pracę w Misaki Kawasaki!!! Pracownicy którzy obgadują się za plecami i niekompetentni menadżerowie to pierwsze co rzuca się w oczy. Oszukiwanie gości, syf w papierach, bałagan na zapleczu to tylko wierzchołek góry lodowej w postaci chaosu jaki tam panuje. Nie masz składników na przygotowanie koktajlu co to za problem, użyj czegoś innego goście i tak nie ogarną. Ciągle złośliwe komentarze, pijany właściciel który chodzi i krzyczy na każdym kroku bo nie panuje nad swoimi emocjami, nie wspominając o szefowej baru która ma większe ego niż umiejętności. Publiczne śmianie się z byłych pracowników to standard i teksty typu zwolnił się to nie należy mu się serwis za ten miesiąc. Samo otwarcie lokalu to był żart, wymogi jak w restauracji z gwiazdką a serwis jak i ogólne przygotowania do serwisu leżą, bar nie nadaje się do pracy na nim, a koktajle w takiej cenie powinny być na najwyższym poziomie (niestety prezentują się bardzo marnie). Red flagiem powinien dla mnie być już tekst na samej rozmowie o pracę gdzie usłyszałam “ogólnie nie zatrudniamy kobiet na barze” - rozumiem że tylko mężczyźni mają wystarczające kompetencje by pracować w takiej spelunie, mamy XXI wydaje mi się że moja płeć nie jest ważniejsza od umiejętności. Na koniec miesiąca pada tylko pytanie “ej jak ty wkoncu pracowałaś bo nie zapisałam sobie godzin haha” wydaje mi się że mega żałosne patrząc na to że nie szefostwo nie dopilnowuje żadnego ze swoich obowiązków. Dostawy alkoholu które przyjeżdżały 10 min przed serwisem, wypożyczanie szkła, brak lodu albo podstawowych składników i tylko słyszysz że rób z czego masz coś wykombinuj. Brak przekazywania jakichkolwiek informacji a później krzyk bo nie pytasz, a jeśli przyjdziesz czegoś się dowiedzieć to krzyk że ona teraz nie ma czasu nie zawracaj jej głowy. Do dziś (mijają już 4 miesiące) nie otrzymałam wypłaty ani dokumentacji, każdy zwala obowiązki na inną osobę zrzekając się odpowiedzialności. Nie odbieranie telefonów, nie odpisywanie na wiadomości i ogólne ignorowanie problemów. Lokal miał być miejscem reprezentującym fine dining a jedyne co soba reprezentuje to jak Polaczki cebulaczki otwierają pseudo fancy lokal bez jakichkolwiek umiejętności w branży hospitality. Omijać szerokim łukiem bo to tylko strata czasu jak i pieniędzy. NAJGORSZE MIEJSCE W JAKIMKOLWIEK PRACOWAŁAM!!!!!!!